Robert Lewandowski jeszcze nie zagrał pierwszego meczu w Chicago Fire, a klub już układa dla niego grafik rodem z Hollywood. Dom z 'Kevina samego w domu', mecz baseballu i trybuna Chicago Bulls - to podobno dopiero początek.

Debiut Lewego w MLS miał być wielkim wydarzeniem. I będzie - tylko trochę później. Mecz z Vancouver Whitecaps zaplanowany na noc z 16 na 17 lipca nie doszedł do skutku z powodu fatalnej jakości powietrza nad Chicago, spowodowanej dymem z pożarów lasów.

Chicago Fire wydało oficjalne oświadczenie: "Dzisiejszy mecz przeciwko Vancouver Whitecaps FC na stadionie Soldier Field został przełożony na wtorek, 6 października. Decyzja ta wynika ze złej jakości powietrza w rejonie Chicago, spowodowanej dymem z pożarów lasów". Przełożony został też pomeczowy koncert duetu Two Friends.

Chicago Fire szykuje dla Lewandowskiego plan jak z amerykańskiego snu

Lewandowski trafi do Chicago nie tylko jako piłkarz - klub zamierza zrobić z niego lokalną ikonę, i to dosłownie we wszystkich możliwych dyscyplinach. Sebastian Staszewski, dziennikarz i autor nieautoryzowanej biografii napastnika "Lewandowski. Prawdziwy", zdradził w rozmowie z WP SportowymiFaktami, co czeka Polaka w nowym miejscu.

"Chicago Fire będzie wykorzystywać Roberta Lewandowskiego. Robert rzucający piłkę na meczu baseballa? To się wydarzy. Myślę, że Robert siedzący w pierwszym rzędzie na meczu Chicago Bulls też się wydarzy. Robert na spotkaniu z Polonią także. Możemy to zdradzić: Robert odwiedzający dom z 'Kevina samego w domu' też się wydarzy. Wiem, że chciał tam zajrzeć i klub ma mu to umożliwić" - powiedział Staszewski.

Brzmi jak scenariusz na własny serial dokumentalny, prawda? Ale w MLS takie rzeczy to chleb powszedni - wystarczy przypomnieć, jak David Beckham zamienił Los Angeles w swoje prywatne królestwo.

Pierwszy mecz Lewandowskiego - i to z Messim

Oficjalny debiut Roberta Lewandowskiego w barwach Chicago Fire zaplanowany jest na 23 lipca. Rywalem będzie Inter Miami - klub, w którym gra Leo Messi. Pierwsze wyjście na boisko i od razu starcie z największą gwiazdą ligi. Przypadek? Chicago Fire raczej nie narzeka na szczęście do terminarzowych niespodzianek.

Barcelońskie pożegnanie Lewandowskiego było równie spektakularne. "Przyszedł jako gwiazda. Odchodzi jako legenda. Dziękujemy za każdego gola, każdą walkę i każdą magiczną chwilę w tych barwach" - napisano na oficjalnym profilu klubu. Cztery lata, tytuły, rekordy i miłość kibiców. Teraz czas na nowy rozdział.

Pytanie tylko jedno: czy fani Chicago są gotowi na to, co ich czeka? I czy Lewy faktycznie stanie przed domem Kevina McCallistera z piłką pod pachą? My już czekamy na to zdjęcie.

Robert Lewandowski, fot. Forum
Robert Lewandowski, (© Forum)
Robert Lewandowski, fot. Instagram
Robert Lewandowski, (© Instagram)
Robert Lewandowski, fot. Instagram
© Instagram
Robert Lewandowski, fot. Instagram
© Instagram
Robert Lewandowski, fot. Instagram
© Instagram