Leon Myszkowski i Ksenia Ngo postanowili zdradzić, kto w ich związku płaci rachunki, a kto wakacje. TikTok rozpalił się od komentarzy - jedni widzą ideał, inni mówią o "sponsorze, a nie partnerze".
# Podział budżetu na TikToku
Syn Justyny Steczkowskiej właśnie opublikował filmik, który podzielił sieć. Leon Myszkowski i jego narzeczona Ksenia Ngo zdecydowali się być szczerzy - pokazali na TikToku, jak między sobą dzielą wydatki. Efekt? Burza komentarzy.
Na nagraniu pytania padały kolejno. Kto płaci za mieszkanie? Leon bez namysłu wskazuje na siebie. Wakacje? Znowu on. Rachunki, ubrania, zakupy spożywcze, utrzymanie kotów? Tu już Ksenia bierze stery. Na koniec przychodzi żartobliwe pytanie - kto korzysta z karty płatniczej Leona? "Ja!" - śmieje się Ksenia, pokazując palcem na siebie.
Fani podzieleni - jedni biją brawa
Pod filmem zawrzało. Duża część komentujących zobaczyła w tym idealny podział ról. "No i prawidłowo", "Super podział, podoba mi się", "Prawdziwy dżentelmen" - pisali zachwyceni internauci. Widzieli w tym zgodę na partnerskie podejście do wspólnego życia.
Ale byli i tacy, którzy podnieśli alarm. "Sponsor, a nie partner" - napisała jedna z obserwatorek. Inni zasugerowali, że Ksenia zbyt mocno opiera się na Leonie i powinna więcej dokładać do wspólnego budżetu. Pojawily się też uszczypliwe komentarze o tym, że za wszystkim stoi sukces jego mamy - Justyny Steczkowskiej. "To ona finansuje im wygodne życie" - spekulowali.
Przed nimi ślub za granicą
Parę czeka jeszcze wiele. Leona i Ksenię łączy nie tylko miłość, ale też wspólne projekty zawodowe - prowadzą cykl w "Pytaniu na śniadanie", a Ksenia weźmie udział w "Królowej przetrwania". Ślub zaplanowany jest za granicą.
Czy ten podział wydatków przetrwa próbę czasu? Internauci będą obserwować każdy kolejny ruch pary z zainteresowaniem.




