Lenka Klimentowa miała dość grania dla publiczności. Na Instagramie tancerka ujawniła, co naprawdę zmienia się w głowie gwiazdy po kilkunastu latach w branży - i to nie jest apologia sukcesu, ale coś zupełnie innego.

Asertywność zamiast aprobaty

Lenka Klimentowa, która zyskała sławę dzięki udziałom w 'Tańcu z gwiazdami' razem z mężem Janem, zaczęła od tematu, który gryzie wiele celebrytek - od kiedy przestać zależeć od oceny innych. "Z czasem nauczyłam się mówić 'nie'. Mówić, co naprawdę myślę. Nie zgadzać się, kiedy się nie zgadzam. I przede wszystkim nie potrzebować już niczego nikomu udowadniać" - napisała na swoim profilu Instagram. To zdanie brzmi jak wyzwolenie.

Tancerka nie kryła, że ta droga do asertywności to efekt lat doświadczeń. "Tego nauczyło mnie doświadczenie. Czas. Ludzie, których spotkałam. I te wszystkie momenty, które po drodze sprawiły, że lepiej poznałam samą siebie" - wyznała. Między wierszami słychać zmęczenie grą, w którą przez lata grała. Przestrzeń dla siebie, którą sobie wybrała, to zdecydowanie zmiana w stosunku do tego, co słyszaliśmy od niej kilka lat temu.

Nowa misja: stworzenie przestrzeni dla kobiet

Klimentowa nie zatrzymała się na osobistych refleksjach. Ogłosiła, że pragnie skupić się na czymś większym niż sama kariera - na projekcie dla kobiet. "Dziś coraz bardziej czuję, że chcę tworzyć dla nas coś więcej. Przestrzeń, w której możemy się inspirować, motywować, ładować energię, tańczyć, śmiać się, ale też… nic nie musieć" - zapowiedziała. To zdanie mówi wiele: po latach stawiania na siebie i swojego wizerunku gwiazda chce tworzyć bez presji performansu.

Tancerka przyznała również, że coraz bardziej preferuje współpracę z kobietami. Po kilkunastu latach pracy w branży czuje, że jej działalność to nie tylko praca, ale misja. Osobne projekty, które realizuje z Janem i bez niego, dają jej więcej swobody niż rywalizacja w reality show.

Co z powrotem do 'TzG'?

Często pytana o powrót na parkiet 'Tańca z gwiazdami', Klimentowa i jej mąż - trzykrotny zwycięzca show z Beatą Tadlę, Joanną Mazur i Natalią Szroeder - nie wykluczają tego. Jednak źródła podają, że para robi sobie przerwę od rywalizacji o Kryształową Kulę. "Wszystko zależy od doboru partnera, ale sprawa jest otwarta" - mówili wcześniej. Dziś jednak widać wyraźnie, że Klimentowa bardziej zajmuje ją budowanie czegoś swojego niż powrót do format TV.

Wypowiedź tancerki to również wyznanie o tym, jak ważne jest dla niej uczucie, że jest w dobrym miejscu, dobrym czasie i wśród właściwych ludzi. "Naprawdę doceniam to każdego dnia" - podsumowała.