Jan Dąbrówka skończył 26 lat, a jego mama publicznie przyznała, że nie może się z tym pogodzić. Natalia Kukulska opublikowała rano post na Instagramie - i to nie byle jaki.

Jan Dąbrówka skończył 26 lat, a jego mama publicznie przyznała, że nie może się z tym pogodzić. Natalia Kukulska opublikowała rano post na Instagramie - i to nie byle jaki.

Kilka tygodni temu razem stali na scenie. Teraz wokalistka przypomniała, że zanim Jan chwycił za pałeczki, nosił go pod sercem.

Od teledysku do sceny - Jan poszedł w ślady rodziców

Syn Natalii Kukulskiej i perkusisty Michała Dąbrówki wybrał tę samą drogę co tata - gra na perkusji. Niedawno wystąpił razem z mamą na żywo, wykonując utwór "Zakochani".

To właśnie od tego wspomnienia Kukulska zaczęła swój urodzinowy post. "I pomyśleć, że w teledysku do piosenki 'Zakochani' nosiłam tego człowieczka pod sercem... a kilka dni temu zagraliśmy ten utwór razem na scenie" - napisała wokalistka na Instagramie, gdzie obserwuje ją ponad 280 tysięcy osób.

Para z Michałem Dąbrówką jest razem od 26 lat. Oprócz Jana mają jeszcze dwie córki - Annę i Laurę. Skandale? Kryzysy? Nie w tym domu.

"Stary pryku" - Kukulska żartuje z wieku syna

Natalia Kukulska złożyła Janowi życzenia w swoim stylu - ciepło, ale z przymrużeniem oka. Wyznała przy okazji, że ona sama ma problem z przyznaniem, że jej dziecko jest już dorosłym mężczyzną.

"Kto zna, ten wie, jaki to wspaniały okaz człowieka! Niech Ci się wszystko co najlepsze przytrafia!!! Kocham i dumnam na całego!!!! Ps. Powiedzmy, że te życzenia są z okazji imienin, które obchodzisz również dzisiaj... bo to urodzin coraz trudniej mi się przyznać... stary pryku" - czytamy w poście opublikowanym na jej profilu na Instagramie.

Pod wpisem błyskawicznie posypały się komentarze - fani zalewają Jana życzeniami, a przy okazji rozczulają się nad tym, jak Kukulska mówi o synu. Słowo "dumnam" - nieistniejące, a jednak wszyscy rozumieją - stało się hitem sekcji komentarzy.

Dwadzieścia sześć lat, wspólny koncert i mama, która wciąż woli mówić o imieninach. Czy Jan odziedziczył po rodzicach nie tylko słuch, ale i poczucie humoru? Sądząc po tym poście - jak najbardziej.