Sto milionów złotych rocznie i pytanie, czy starczy do końca. Cezary Kucharski w rozmowie dla serwisu Świat Gwiazd nie zostawił na Lewandowskim suchej nitki - i tym razem podał konkretne liczby.

Były menadżer Roberta Lewandowskiego pojawił się w programie Mateusza Szymkowiaka dla serwisu Świat Gwiazd. Rozmowa szybko zeszła na pieniądze - i to niemałe.

Ile Lewandowski zarabiał na reklamach? Kucharski podał kwotę

Według Kucharskiego w szczytowym momencie współpracy kontrakty reklamowe w Polsce przynosiły około 10-12 milionów złotych rocznie. Sam menadżer miał inkasować od 20 do 30 procent tej sumy. "My dostawaliśmy około 10-12 mln rocznie. Dla mnie było między 20 a 30 proc. z tego. Wszystko zależy też od zaangażowania. Czasami inne osoby w tym uczestniczyły" - powiedział Kucharski w programie Świat Gwiazd.

Dodał przy tym, że siła reklamowa Lewandowskiego ma wyraźne granice geograficzne. Jego zdaniem na rynkach niemieckim czy hiszpańskim firmy wolą stawiać na lokalne twarze. "Robert był i jest atrakcyjny tylko na rynku polskim" - ocenił wprost były menadżer.

Jeśli chodzi o łączne zarobki piłkarza w najlepszym momencie kariery, Kucharski podobno nie miał wątpliwości. "Pewnie ze 100 mln zł brutto rocznie. No, może nawet więcej" - wyliczył.

"Poszedł w konsumpcję" - Kucharski martwi się o przyszłość Lewego?

Nie mniej ostro Kucharski wypowiedział się o podejściu Lewandowskiego do wydawania pieniędzy. Według byłego menadżera kapitan reprezentacji Polski miał zawsze specyficzny stosunek do finansów - i podobno nie zawsze radził sobie z nagłym bogactwem. "On miał zawsze specyficzne podejście do pieniędzy. Ponieważ nigdy ich nie miał, a później nagle przyszły bardzo duże, no to jednak miałem wrażenie, że często sobie nie radził z tym podejściem. Generalnie piłkarze są chciwi" - stwierdził Kucharski w rozmowie ze Świat Gwiazd.

Następnie wymienił z imienia i nazwiska: "Patrzę na Roberta i widzę, że on poszedł w konsumpcję. Pytanie, czy mu starczy do końca. Jachty, domy, loty prywatnymi samolotami. To są duże koszty" - wyliczał.

W programie padł też wątek rzekomego "kompleksu piłkarza z Polski". Kucharski twierdzi, że Lewandowski - mimo światowej kariery - nadal go nie przezwyciężył. Co więcej, miał rozciągnąć tę ocenę na całe otoczenie piłkarza. "Do dziś, jak obserwuję, co robi on i jego ludzie w mediach, jakie informacje wypuszczają, to cały czas mam wrażenie, że ten kompleks nadal jest w nim i w jego żonie" - wyznał były menadżer.

Robert Lewandowski ani Anna Lewandowska nie odnieśli się publicznie do tych słów. Kucharski mówi, Lewy milczy - i to milczenie chyba najbardziej boli byłego menadżera.