Maciej Dowbor odchodzi z "Dzień Dobry TVN" i to pierwsza słyszała jego żona. Joanna Koroniewska w rozmowie z Party'em wyznała, że decyzja męża ją całkowicie zaszokował - ale dziś w pełni go wspiera.

Zaskoczenie, które przeszło w zrozumienie

Joanna Koroniewska nie ukrywała emocji, gdy dowiedziała się o planach Macieja Dowbora. Aktorka przyznała w rozmowie z Party'em, że mąż postawił ją przed faktem dokonanym - bez żadnych przygotowań.

"Muszę powiedzieć, że mój mąż mnie bardzo zaskoczył swoim pomysłem na to, żeby odejść z telewizji" - opowiadała Koroniewska. Gdy próbowała go przekonać do przemyślenia sprawy, usłyszała stanowczą odpowiedź: "Nie". Decyzja była już podjęta.

"Byłam totalnie zszokowana"

Koroniewska nie mogła przejść do porządku dziennego nad tym, co się stało. "Byłam totalnie zszokowana. Nie spodziewałam się tego, bo ja ich bardzo lubię. Lubiłam oglądać Sandrę z Maćkiem" - tłumaczyła aktorka, odnosząc się do prezentera Macieja Dowbora i jego koleżanki ze studia.

Choć początkowy szok był wyraźny, Koroniewska szybko przeszła do refleksji nad tym, co naprawdę stoi za decyzją męża. Zdaniem aktorki, Maciej czuł potrzebę zmian - obserwując przez lata funkcjonowanie żony w mediach, zapragnął sam podjąć odważny krok.

Żona mąża wspiera

"Też wiem, że on chyba widząc mnie po tylu latach funkcjonowania gdzieś tam na obrzeżach mediów, ale jednak funkcjonowania, to poczuł, że chyba to jest ten moment, że on też tego potrzebuje" - podkreśliła Koroniewska.

Dzisiaj para stoi ramię w ramię. Aktorka przyznała, że w pełni rozumie wybór partnera i wspiera go w nowych wyzwaniach, które czekają przed prezenterem. Po ponad dwóch dekadach wspólnego życia i dwóch córkach, Koroniewska i Dowbor potrafią sobie nawzajem ufać - nawet gdy decyzje przychodzą niespodziewanie.

Co dalej czeka Macieja Dowbora? Prezenter skupi się teraz na innych projektach, a fani czekają na szczegóły jego następnych ruchów zawodowych.