Klaudia El Dursi nadaje z łazienki w staniku i szczotkach termicznych. Modelka, którą znamy z czerwonych dywanów i perfekcyjnych stylizacji, postanowiła pokazać, jak naprawdę wygląda jej życie z trójką dzieci - bez retuszu, bez snu, za to z całą szczerością.
# Klaudia El Dursi przerywa mit o perfekcji. Relacja z łazienki robi robotę
Modelka przyznała w relacji na Instagramie, że kilkanaście miesięcy życia najmłodszej córeczki to dopiero teraz moment, gdy może wygospodarować trochę czasu dla siebie. I nie marnuje go - układa włosy, choć wciąż jest w połowie nocy ze snem.
Dwa razy w wannie, maski na twarzy i wieloszczotkowy rytuał
W poście na Instagramie El Dursi opisała swój ostatni tydzień jak przełom. "Kilkanaście miesięcy życia dziecka to chyba moment, kiedy mogę się szarpnąć na nieco więcej czasu dla siebie. Przez ostatni tydzień aż dwa razy skorzystałam z wanny, a nie prysznica, dwa razy nałożyłam maseczkę na twarz i dziś odpaliłam mój wieloszczotkowy rytuał układania włosów" - napisała modelka.
Zdjęcia, które towarzyszyły wpisowi, pokazują Klaudię w całkowicie naturalnym wydaniu. Stoi w łazience w cielistym biustonoszu i dresowych spodniach, a jej włosy upięte są w kilkanaście szczotek termicznych. Twarz gładka, bez makijażu, bez tuszu do rzęs. To zdjęcie robi wrażenie - nie z powodu dramatyzmu, ale właśnie z powodu szczerości.
"Wolę piękne włosy niż drzemkę"
Ale to nie koniec. El Dursi dodała coś, co pewnie rozpozna każda mama małego dziecka. "I pewnie mogłabym w tym czasie uciąć sobie regeneracyjną drzemkę, bo moja księżniczka ostatnio idzie na rekord i wybudza się po 6 razy w nocy. Ale wolę mieć piękne włosy, a wyśpię się kiedyś tam" - napisała z humorem.
Kolejne zdjęcie pokazuje efekt końcowy - lśniące, miękko opadające fale godne profesjonalnego salonu. Sama transformacja zajęła jej czas, którym mogła się dzielić z łóżkiem. Zamiast tego wybrała sobie.
Macierzyństwo pokazane bez filtrów
Od lat Klaudia El Dursi uchodzi za jedną z najpiękniejszych postaci polskiego show-biznesu. Fani przywykli do jej dopracowanych stylizacji z czerwonych dywanów i nienagannego wizerunku z ekranu. Ostatnio jednak prezenterka coraz chętniej odsłania kulisy prywatnego życia, w którym pierwsze skrzypce gra macierzyństwo i brak snu.
Wychowuje trójkę pociech, a jej najmłodsza córeczka ma kilkanaście miesięcy. Te relacje z łazienki - z szczotkami, bez makijażu, z cytatem o pięciokrotnym przebudzaniu się dziecka w nocy - to dokładnie to, czego brakuje w mediach społecznościowych. Nie skomercjalizowana, nie wyretuszowana rzeczywistość.
Fani już zalewają komentarze. Większość pisze: "Wreszcie prawda". Kilka matek przyznaje, że sama Klaudia z włosami w szczotkach to dla nich bardziej inspirujące niż każdy post z wakacji.
Czy to zwrot w stronę autentyczności? Czy prosty moment refleksji matki, która czuje się wreszcie gotowa pokazać sobie i światu, że można być piękną i wycieńczoną jednocześnie? Jedno jest pewne - ludzie to kupują.


