Sześćdziesiąte urodziny, których nie było. Kabaret Hrabi napisał do Joanny Kołaczkowskiej - jakby nadal mogła to przeczytać.
22 czerwca Joanna Kołaczkowska skończyłaby 60 lat. Zamiast tortu i toastu w trasie - post na Instagramie, pod którym fani płaczą od rana.
Wpis, który rozłożył internautów
Kabaret Hrabi opublikował na Instagramie zdjęcie z Joanną i długi, pisany bezpośrednio do niej tekst. Nie ma w nim patosu - jest za to konkret, który boli bardziej niż jakikolwiek nekrolog.
"Dziś skończyłabyś 60 lat. Być może twoje urodziny świętowalibyśmy gdzieś w trasie, między jednym występem a drugim, w hotelowym pokoju. Jak co roku długo zastanawialibyśmy się, co ci kupić. To nigdy nie było łatwe. Ostatnio była to lekarska torba z pełnym wyposażeniem - prezent idealny dla naszej doktor Queen" - napisali członkowie kabaretu.
We wpisie przypominają też jej poranne rytuały - lekko rozczochrana na śniadaniu, bez przesadnego dbania o fryzurę. Dopiero na miejscu występu zaczynał się, jak piszą, rytuał. Ten fragment czyta się jak migawkę z życia, którego już nie ma.
Uczą się żyć dalej - powoli
Minął prawie rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej - artystka odeszła 17 lipca 2025 roku po kilkumiesięcznej walce z chorobą. Kabaret Hrabi przyznał wprost, że ten rok był dla nich wyjątkowo ciężki.
"Bardzo nam ciebie brakuje, ale uczymy się żyć dalej. Uczymy się na nowo wypełniać garderobę śmiechem. Jeszcze ostrożnie, jeszcze trochę nieśmiało. Coraz częściej jednak łapiemy się na tym, że w tym śmiechu jest też coś od ciebie. Jakbyś zostawiła go nam na przechowanie" - czytamy w poście opublikowanym na profilu kabaretu.
Zamiast smutku - toast. Tak przynajmniej chcą to widzieć jej przyjaciele. Czy im wychodzi? Pod wpisem tłum komentarzy, w których fani wspominają Kołaczkowską. Wielu przyznaje, że nadal nie mogą uwierzyć, że jej nie ma.
Joanna Kołaczkowska była jedną z twarzy polskiej sceny kabaretowej - ceniona za humor, talent aktorski i osobowość, która nie dała się pomylić z nikim innym. Jej odejście odbiło się głośnym echem w całym środowisku artystycznym.
Sześćdziesiąt lat. Tyle miała dzisiaj mieć. Zamiast tego - post, łzy i śmiech, który zostawiła znajomym na przechowanie.



