Julia Wieniawa weszła na scenę w Ostródzie i zaśpiewała 'Pomarańcze i mandarynki'. Widownia wstrzymała oddech - internet nie.

Julia Wieniawa wzięła udział w koncercie 'Świat w obłokach - muzyczni spadkobiercy' poświęconym twórczości Marka Grechuty. Wydarzenie odbyło się w Ostródzie, a artystka znalazła się wśród grona wykonawców oddających hołd legendarnemu polskiemu wokaliście.

Jej interpretacja 'Pomarańczy i mandarynek' natychmiast trafiła do sieci. I tam wybuchła.

'Najpiękniej zaśpiewała' - internauci nie mają wątpliwości

Komentarze pod nagraniami z występu zasypały fanów Grechuty i nowych widzów jednocześnie. 'Julia Wieniawa najpiękniej zaśpiewała. Wielki talent i piękno', 'Piękny głos. Nie znam za bardzo twórczości Wieniawy, ale nieźle jej to wyszło', 'Najlepszy występ!' - to tylko część reakcji, które pojawiły się po koncercie.

Wieniawa od jakiegoś czasu konsekwentnie stawia na muzykę. Po zakończeniu pracy przy telewizyjnym show 'Mam Talent!' skupiła się właśnie na tej części kariery. Ostróda pokazała, że ta decyzja ma sens.

Playback? Artystka odpowiedziała wprost

Wokal Wieniawy nie po raz pierwszy budzi emocje - niekoniecznie tylko pozytywne. Po finale 'Tańca z Gwiazdami' w sieci pojawiły się sugestie, że artystka mogła korzystać z playbacku. Dowodem miała być widoczna rozbieżność między obrazem a dźwiękiem podczas transmisji.

Wieniawa zabrała głos publicznie. 'Odpowiadając na kilka wątpliwości w komentarzach - śpiewałam na żywo. Nigdy nie korzystam z playbacku. Ale rzeczywiście widzę, jakby obraz nie był całkowicie skoordynowany z dźwiękiem. To podobno wynika z wykorzystania innej, specjalnej kamery użytej tylko do mojego występu - potrzebnej do uzyskania tego specyficznego efektu pociętego lasera wokół mnie' - przekazała artystka.

Kontrowersjom wokół jej wokalu nie ma końca, ale Ostróda wyraźnie postawiła sprawę na nowo. Tym razem krytyków było znacznie mniej niż fanów.

Czy Wieniawa właśnie zrobiła najważniejszy krok w swojej karierze muzycznej? Piszcie w komentarzach.