Julia Oleś wyjechała ze Warszawy, oddała medialne reflektory i zmieniła się nie do poznania. Teraz, po latach wycofania się z publicznego życia, powróciła z zadziwiającą szczerością - i rozliczyła się nie tylko z przeszłością, ale przede wszystkim ze sobą.

Znowu na ustach. Gdzie była Julia Oleś?

Julia Oleś słynęła z tego, że razem z Kamilem Durczokiem tworzyli jeden z najgłośniejszych duetów polskiego show-biznesu. Błyszczeli na premiach, chwalili się uczuciem w social mediach, byli wszędzie. A potem - cisza. Celebrytka zniknęła z radarów tak nagle, że fani zaczęli spekulować, co się stało. Okazuje się, że to była świadoma decyzja.

W rozmowie z Plejadą Oleś ujawniła, że sama postanowiła wycofać się z medialnego cyrku. "Utemperowałam swoją personę internetową i pozbawiłam ją tego, co tak naprawdę na żywo, na co dzień jest 80 proc. mojej ekspresji" - przyznała szczerze. To nie była zła passa ani kryzys - to był wybór. Świadomy, przemyślany wybór.

Śląsk zamiast Warszawy. Nowa Julia Oleś

Julia Oleś porzuciła życie w stolicy i wróciła na Śląsk, gdzie dziś pracuje w programie na Zoom TV jako zastępczyni Beaty Olgi Kowalskiej. Tutaj, z dala od warszawskich salonów i paparazzi, znalazła spokój, którego szukała. "W pewnym momencie doszłam do wniosku, że to nie do końca jest mój świat. Biorąc pod uwagę pewne mechanizmy show-biznesu, stwierdziłam, że wolę się wycofać na Śląsk i stąd dojeżdżać do pracy" - wyjaśniła.

To nie była ucieczka ze strachu. To była ucieczka ze świadomością. Oleś wiedziała, że branża ją zżera, że ciągle musi być "on", że nie ma miejsca na autentyczność. Na Śląsku znalazła to, czego jej brakowało - normalność.

Rozliczenie z Durczokiem. "Już nie jest raną"

Ale czego Julia Oleś nie mogła uciec - to przeszłości z Kamilem Durczokiem. Przez lata nikt nie słyszał od niej słowa na ten temat. Dziś, po latach dystansu, pozwala sobie na szczerość. Przyznaje, że związek był niezwykle medialny - czasami zbyt medialny. "Teraz już jestem w takim miejscu, tyle czasu minęło, że pewne tematy też mogę rozliczać z sentymentem. To już nie jest ropiejąca rana, to już nie jest trauma, tylko to jest element mojej pięknej historii i to ok" - podsumowała.

To słowa kogoś, kto faktycznie się pogodził z przeszłością. Nie zatarł jej, nie zapomniał - po prostu zaakceptował. To dojrzałość, której brakuje wielu celebrytom uwikłanym w medialne dramaty.

Co dalej z Julią Oleś?

Dzisiaj Julia Oleś to zupełnie inna osoba niż ta, którą pamiętamy z ramienia Durczoka. Bardziej ugruntowana, bardziej autentyczna, bardziej sobą. Pracuje w telewizji, mieszka na Śląsku, a media już nie dyktują jej życia. Powrót do udzielania wywiadów to nie powrót do show-biznesu - to powrót do siebie samej.

Fani zastanawiają się: czy Julia Oleś wróci na stałe do mediów? Czy to będzie tylko epizod? Na razie jedno jest pewne - celebrytka nauczyła się rozdzielać życie prywatne od publicznego. I to jest największa zmiana ze wszystkich.