Joanna Szczepkowska poprosiła internautów o pilną pomoc. Po spektaklu teatralnym podczas sesji autografów doszło do absolutnie komicznej wpadki - jedna z fanek przez przypadek zamieniła się z aktorką okularami, a szkła mają całkowicie inne.
Okularowe zamieszanie po spektaklu
Po zakończeniu spektaklu "ADHD i inne cudowne zjawiska" w Faktycznym Domu Kultury Joanna Szczepkowska siedziała do podpisywania książek. Wszystko przebiegało normalnie, aż do momentu, gdy jedna z pań podeszła z prośbą o autograf. Tutaj jednak doszło do zmieszania - oprawki okulary były podobne, ale szkła? Zupełnie inne.
"Pani, która wczoraj po spektaklu poprosiła mnie o podpis na książce, wzięła moje okulary, a ja wzięłam jej! Oprawki podobne, niestety szkła całkiem inne" - napisała aktorka na swoim profilu. To była nie tylko wpadka, ale wręcz opereta omyłek.
Fani zachwyceni absurdem
Szczepkowska w swoim apelu podała kolejne spektakle w Domu Kultury i zaprosiła panią do odwiedzenia jej tam z okularami. Wpis szybko zyskał popularność, a obserwatorzy zaczęli się wyśmiewać z sytuacji. "Obawiam się, że ta Pani nie będzie w stanie przeczytać tego posta" - skomentował jeden z internautów, trafiając w czuły punkt całej historii.
Paulina Holtz z serialu "Klan" dodała: "Czy może być lepsze podsumowanie spektaklu o tym tytule?!" - nawiązując do nazwy przedstawienia, które okazało się idealne do opisania tego chaotycznego momentu.
Pod wpisem zawrzało od podobnych historii. Jedna z użytkowniczek opowiedziała, jak wyszła z restauracji w mniejszym płaszczu i myślała, że się tak najadła, iż nie mogła się dopiąć. Inne osoby dzieliły się swoimi wpadkami związanymi z zamianą przedmiotów. To pokazuje, że taka sytuacja nie zdarza się wcale rzadko.
Joanna Szczepkowska - znana z kultowych filmów takich jak "Dekalog" Krzysztofa Kieślowskiego czy "Kronika wypadków miłosnych" Andrzeja Wajdy - przez lata budowała reputację wszechstronnej artystki. Poza aktorką jest też dziennikarką, felietonistką i autorką książek. I właśnie podczas jednej z takich sesji podpisów doszło do tej śmiesznej zamieszanki.
Czy historia zakończyła się happy endem? Tego nie wiemy na pewno, ale jedno jest pewne - fanka z okularami, jeśli przeczyta ten post (jeśli w ogóle będzie mogła coś przeczytać w tych okularcach Szczepkowskiej), powinna się stawić na kolejnym spektaklu.



