Jessica Mercedes i Maciej Musiałowski spędzili noc w warszawskim klimacie, a fotoreporterzy nie przespali. Influencerka w drapieżnym looku, aktor w eleganckim stylu - duet imponował towarzyszy, a potem odjechali razem taksówką.
# Warszawska noc bez granic
Paparazzi nie dają wytchnienia warszawskim celebrytom. Tym razem w obiektywach Pudelka znaleźli się Jessica Mercedes i Maciej Musiałowski - zaprzyjaźnieni celebryci, którzy postanowili spędzić wieczór w jednym z popularnych stołecznych miejsc.
Jessica, jak zawsze, postawiła na odwagę. Drapieżny outfit? Panterkowe futerko, czarne skórzane szorty i ciężkie klamrowe botki - całość zapachy rocka. Mercedes lśniła w tłumie jak na blogerę modową przystało.
Maciej wybrał swoją flagową strategię - nonszalancja. Luźne jeansy, elegancka marynarka z krawatem, bejsbolówka założona tyłem. Zamkowy szyk bez wysiłku. Właściciel pałacu w Domanicach wie, że mniej znaczy więcej.
Pogaduszki i wspólna trasa
Atmosfera w grupie dopisywała bez granic. Mercedes i Musiałowski nie szczędzili sobie uśmiechów, głośno rozmawiali ze znajomymi, wchodzili w interakcje - widać było, że lubią towarzystwo. Gdy impreza dobiła końca, celebryci nie wybrali się każdy w swoją stronę. Po wspólnych pogawędkach ze znajomymi Jessica i Maciej razem skierowali się do czekającej taksówki i odjechali w nieznanym kierunku.
Fajną mają relację? Fani mogą spekulować - na pewno jednak lubią się spotykać w stolicy. Paparazzi już czekają na następną warszawską noc tych dwojga.
Co na to obserwatorzy?
Zdjęcia szybko obiegły sieć. Obserwatorzy obu gwiazd komentowali outfit Jessiki - panterkowe futerko wzbudzało emocje, podobnie jak jej charakterystyczny, zawsze smały styl. Musiałowski zaś pozostał wierny sobie - elegancja i nonszalancja w jednym pakiecie, dokładnie jak przystało właścicielowi zamku wartego miliony.

