Jacek Jeschke spodziewał się sezonu na kanapie. Polsat miał inne plany.
Miało być spokojnie - żona robi sobie przerwę, on razem z nią odpuszcza parkiet. A tu telefon z produkcji i wszystko się zmienia. Jacek Jeschke wraca do Tańca z Gwiazdami, tyle że tym razem nie jako tancerz, lecz jako choreograf.
Nowa rola, stara miłość do programu
Informację ogłoszono w niedzielę rano w programie Halo tu Polsat, gdzie Jeschke pojawił się razem z żoną Hanną Żudziewicz. Oboje potwierdzili, że w 19. edycji nie zobaczymy ich na parkiecie w dotychczasowej roli - Hanna postanowiła odpocząć, a Jacek dostał propozycję, której nie mógł odmówić.
"Nie tak dawno dostałem telefon z produkcji" - zdradził tancerz w rozmowie na wizji, wyjaśniając, że dołącza do ekipy choreografów programu. Zaznaczył też, że żona - sama profesjonalna tancerka - z pewnością dorzuci niejedną podpowiedź przy tworzeniu układów.
Hanna nie kryła dumy. "Jacek idealnie nadaje się na choreografa, bo on jest bardzo poukładaną osobą i jest cierpliwy" - powiedziała wprost w studiu Halo tu Polsat. I dodała, że wie, iż to spełnienie jego marzeń.
Jeschke nie zostawił fanów bez słowa
Wiadomość szybko trafiła też na Instagram tancerza. "To miał być sezon beze mnie... a jednak!" - napisał Jeschke, dając fanom do zrozumienia, że sam był zaskoczony obrotem spraw. "Zostałem choreografem i ogromnie cieszę się, że nadal mogę być częścią tego wyjątkowego programu. Jestem bardzo wdzięczny za zaufanie i już nie mogę się doczekać, aż pokażemy Wam efekty naszej pracy" - dodał.
Post zalały komentarze z gratulacjami. Fani są zgodni - Jeschke w roli choreografa to strzał w dziesiątkę. Cztery Kryształowe Kule zdobyte przez jego podopiecznych w poprzednich edycjach mówią same za siebie.
Pytanie tylko jedno: czy jako choreograf będzie równie skuteczny co jako tancerz? Odpowiedź poznamy już wkrótce na parkiecie TzG.




