Włożył marynarkę, zdjął ją na parkiecie i pokazał koszulę z napisem "Go, Hela!". Jan Englert w roli tancerza zamiast aktora to był strzał w dziesiątkę - jego rodzinny występ z córką Heleną robi furorę w sieci już tydzień po emisji.
Rodzinny odcinek zmienił się w spektakl
83-letni Jan Englert wybrał się na parkiet "Tańca z gwiazdami" u boku córki Heleny, która bierze udział w show Polsatu. Wszystko zapowiadało się statycznie - klasyczny walc, elegancka marynarka, starszy pan tańczący z młodszą partnerką. Potem przyszła niespodziewanka. W połowie występu muzycy przeszli na dynamicznego rocka, a Englert bez wahania zdjął marynarkę i odsłonił koszulę z napisem "Go, Hela!" na piersi.
Toć już tydzień minął od tamtej emisji, a widzowie wciąż nie mogą się opanować. Liczby mówią same za siebie - występ Englertów obejrzało na YouTube'u ponad 540 tysięcy osób. To prawie dwa razy więcej niż drugi w rankingu taniec Mandaryny (310 tysięcy odsłon).
Sieć oszalała na punkcie tej energii
W komentarzach internauci nie mogą się nadziwić, że mężczyzna w tym wieku potrafi tak ruszać biodrami na parkiecie. "Zatańczyć w ten sposób mając 84 lata? Szacun. Jak ktoś to powiedział już - zrobił to z miłości do córki. Po prostu" - napisał jeden z widzów. Inny dodał: "Jan ikona, myślałam, że pójdą we wzruszanie, ale jak się odpalił, no szok, w życiu bym tego się nie spodziewała, genialne to było, jeszcze jak Romek go nosił".
A przychodzą też porównania do jego kariery aktorskiej. "Mistrz zawsze pozostanie Mistrzem i obojętnie w jakim formacie. Najwyższy level klasy" - podsumowała jedna z fanek. Kolejna nie krył emocji: "Przepadłam. To trio roztopiło moje serce". Najczęściej pojawiał się jeden motyw - szacunek dla aktora, który nie boi się pokazać się w nowej roli i zrobić czegoś zupełnie innego dla swojej córki.
Jury również nie mogło się oprzeć uroku tego występu. Dla jurorów było jasne - to był taniec sezonu. Englert nie tylko zatańczył, ale pokazał, że wiek to tylko liczba, a energia i zaangażowanie nie mają granic.




