Mariusz Przybylski zapraszał elitę. Na pokazie w Look Up! w centrum Warszawy pojawiły się Joanna Jabłczyńska, Katarzyna Warnke i Maja Sablewska - każda w innym wariancie elegancji, każda w innym komunikacie.
# Pokaz Mariusza Przybylskiego: Trzy stylizacje, które trzeba zapamiętać
Warsławskie "Look Up!" na 41 i 42 piętrze gościło nie turystów, ale celebrytów. Powodem - premiera perfum marki LuNiche. Kameralne, ale głośne wydarzenie przyciągnęło Weronikę Rosati, Maksę Behra, Olfaktorię i garstę innych twarzy, które na Instagramie liczą miliony.
Ale to trzy panie rozkręciły dyskusję na temat jesiennych trendów 2026.
Jabłczyńska wybrała satynę i kształt
Joanna Jabłczyńska postanowiła nie przechodzić do porządku dziennego. Czarna satyna, dopasowana górze z gorsetem i suwakiem, szerokie nogawki - to była stylizacja, która mówi: "Ja wiem, co robię". Ekspozycja sylwetki bez bezpośredniości, elegancja bez patosu. Gorsety wracają, a ona to wiedziała.
Warnke: oversize i refleksja
Katarzyna Warnke - ta, która niedawno powiedziała "nie mam potrzeby atencji" - pojawiła się w oliwkowo-grafitowej marynarce oversize z podwiniętymi rękawami. Czarny golf, klasyczne spodnie. To była stylizacja kogoś, kto przychodzi na event, bo lubuje sobie pokaz mody, a nie dlatego, że ktoś zaparł jej miejsce na ściance.
Sablewska: żakiet, który mówi "szef"
Maja Sablewska wybrała szary żakiet z czarnymi guzikami i sztywnie wyprofilowanymi ramionami. Czarne spodnie. To był dress code "przychodzę pracować", a nie "przychodzę się pokazać". Żakiet to broń sezonowa - Sablewska to wiedziała.
Kto wyglądał najlepiej?
Na ściance pozowali także Ada Fijał, Ola Ciupa, Olfaktoria, Mateusz Ćwiek i Misheel Jargalsaikhan. Ale rozmowa w mediach społecznych będzie dotyczyć tych trzech: Jabłczyńskiej, Warnke i Sablewskiej.
Każda wybrała inny język stylu. Każda wygrała inny argument. Co na to fani? Która stylizacja zwaliła cię z nóg?
