Raszyn może żegnać swoją najsłynniejszą mieszkankę. Iga Świątek powiedziała wprost, gdzie widzi swój dom - i wybrała kraj, który odwiedza przy każdej okazji.
Po odpadnięciu z Wimbledonu 4 lipca Świątek zamilkła na kilka dni w mediach społecznościowych. Na konferencji prasowej po ostatnim meczu mówiła z wyraźną rezygnacją, że "wyniki przestały ją już obchodzić" i stara się "po prostu odpuścić". Słowa poruszyły fanów i ekspertów. A potem - cisza, Sardynia i błogi wypoczynek w słońcu.
Włochy zamiast Raszyna - marzenie Igi Świątek
W wywiadzie dla projektu "Hydrate Your Dreams" Świątek brzmi już zupełnie inaczej niż po Wimbledonie. Mówi o marzeniach - i to konkretnych. Jedno jest sportowe: karierowy Wielki Szlem, czyli zwycięstwo we wszystkich czterech turniejach wielkoszlemowych - Australian Open, French Open, Wimbledonie i US Open. Drugie jest prywatne i dla polskich fanów może być sporym zaskoczeniem.
"Kocham Włochy. Mogłabym tam mieszkać. I może w przyszłości tam zamieszkam. Moim marzeniem jest mieć tam dom. Włochy uwielbiam - jedzenie, ludzi. To byłoby spełnienie marzeń" - mówiła tenisistka w wywiadzie dla Super Tennis po wakacjach w Materze.
To nie jest nowy pomysł. Już w 2025 roku Świątek wprost mówiła o chęci zamieszkania we Włoszech. Wcześniej, w rozmowie z "Super Expressem" z 2023 roku, określała ten kraj jako swój "ulubiony jako turystka". Najwyraźniej myślenie się zmieniło - z turystyki na coś stałego.
Sardynia, jezioro Garda, Castel Gandolfo - Iga zna Włochy na pamięć
Świątek regularnie wraca do Włoch przy każdej wolnej chwili. Sardynia po Wimbledonie to już kolejna wyprawa. Wcześniej wypoczywała nad jeziorem Garda i w Castel Gandolfo pod Rzymem. Kraj zna dobrze - i wyraźnie czuje się tam jak u siebie.
W rankingu WTA Świątek zajmuje obecnie ósme miejsce, choć jeszcze niedawno stała na szczycie. Forma sportowa nie jest więc idealna, ale przynajmniej jedno jest pewne - tenisistka ma plan na przyszłość. Tyle że niekoniecznie w Polsce.
Czy włoskie marzenie Igi Świątek kiedyś się spełni? A może najpierw wróci na szczyt rankingu? Dajcie znać w komentarzach, co o tym myślicie.




