Iga Cembrzyńska nie żyje. Polska aktorka, piosenkarka i muza reżysera Andrzeja Kondratiuka odeszła w wieku 87 lat - wiadomość jako pierwszy przekazał Andrzej Luter w mediach społecznościowych. "Odeszła. Do swojego Andrzeja, i do jego brata Janusza" - napisał z żalem przyjaciel zmarłej.

# Legenda polskiego kina odeszła

Świat kina polskiego żegna jedną ze swoich ikon. Iga Cembrzyńska - urodzona jako Maria Elżbieta Cembrzyńska - przez dziesięciolecia zachwycała widzów nie tylko grą aktorską, ale też szarmem i osobowością, która na ekranie wydawała się naturalna i nieskrępowana.

Wiadomość o jej śmierci poruszyła środowisko artystyczne. Jako pierwszy poinformował o tym Andrzej Luter, bliski przyjaciel zmarłej. "Żegnaj kochana Igo!!! Żal ogromny" - napisał ze smutkiem.

Współpraca z Kondratiukiem dała jej sławę

Gigantem polskiego kina, który zmienił jej karierę, okazał się Andrzej Kondratiuk. Poznali się w latach siedemdziesiątych na planie filmowym, a między nimi zrodziło się uczucie, które trwało do śmierci reżysera w 2016 roku. Nie byli tylko partnerami zawodowymi - Iga stała się jego muzą i życiową partnerką.

Razem stworzyli filmowe arcydzieła. Kultowa "Hydrozagadka", dramatyczny "Skorpion, panna i łucznik" czy satyryczna komedia "Jak to się robi" - to tylko część ich wspólnych dzieł. Każdy film nosił jej piętno - elegancję, inteligencję, umiejętność przekazania emocji jednym spojrzeniem.

Ale zanim poznała Kondratiuka, Iga zdążyła już zrobić wrażenie na polskim ekranie. Zadebiutowała w słynnej ekranizacji "Rękopisu znalezionego w Saragossie" w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa. Potem zagrała w "Salcie" Tadeusza Konwickiego u boku legendarnego Zbyszka Cybulskiego.

Talent, który trwał ponad 60 lat

Początkująca aktorka szybko porzuciła swoje imię i nazwisko na rzecz pseudonimu Iga - przyjęło się wśród kolegów i koleżanek po fachu natychmiast. Karierę rozpoczęła na warszawskich scenach teatralnych w drugiej połowie XX wieku.

Lecz Iga to nie tylko aktorka. W młodości uczyła się gry na fortepianie, uczęszczała do szkoły muzycznej. Na ekranie potrafiła śpiewać i grać jednocześnie - co stanowiło jej unikalny atut.

Dokładnie 60 lat przed śmiercią, 10 października 1962 roku, Iga Cembrzyńska zadebiutowała na dużym ekranie. Sześć dekad kariery, pełne ról, które zostaną w pamięci polskich widzów na zawsze.

Jak wspominają ją następne pokolenia

Aktor Janusz Kondratiuk (syn reżysera) prosił aktorką Aleksandrę Konieczną, by zagrała Igę w jednej z produkcji. "Dla mojego pokolenia Iga Cembrzyńska to ikona. Kiedy Janusz Kondratiuk zadzwonił z propozycją, przyznałam, że to będzie wyzwanie. Zupełnie tak, jakby zagrać Marilyn Monroe" - wspominała Konieczna w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

To pokazuje, jak wielka była jej legenda - legendę tak trudno odgrywać, że porównuje się ją do światowych ikon kina.

Iga Cembrzyńska opuszcza nas po długim życiu, ale jej rola w polskim kinie pozostanie nieśmiertelna. Jej filmy czekają na kolejne pokolenia widzów, którzy odkryją, dlaczego była tak ważna dla tego pokolenia, które ją znało osobiście.