Hubert Urbański siedzi na fotelu 'Milionerów' od 1999 roku. Przez 27 lat widzowie uczyli się jego min, oczekiwań, sposobu reagowania na ryzykowne decyzje graczy. A jednak - jak sam przyznaje w rozmowie z Polsat.pl - jedna rzecz wciąż przyprawia go o tremę, którą nie potrafi ukryć.
# Urbański: 'To są najgorsze sekundy w moim życiu zawsze'
Hubert Urbański ma prawo być wychodzonym. Teleturniej "Milionerzy" przeszedł transformację - w 2025 roku zmienił stację z TVN na Polsata, a wraz z nim pojawiły się nowe zasady, nowe studio, nowe wyzwania. Mimo to Edward Miszczak nie miał wątpliwości: bez Urbańskiego format by upadł.
60-letni prowadzący czuje odpowiedzialność za każde słowo, które wychodzi z jego ust. To nie zmienia się od trzech dekad, a czasem - jak mówi - nawet się nasila. "Z jednej strony to jest tylko gra, a z drugiej ta odpowiedzialność" - wyznaje w nowym wywiadzie.
"Pytanie do prowadzącego" - koło strachu Urbańskiego
Jedno ze zmian w Polsatowych "Milionerach" trafiło wprost w słaby punkt prowadzącego. Od 28 października 2025 roku uczestnicy mogą wybrać tzw. "pytanie do prowadzącego" - nowe koło, które pozwala im prosić Urbańskiego o podpowiedź. Brzmieć może zwyczajnie, ale na emocjonalnym poziomie to potencjalna bomba.
Hubert przyznaje teraz, co wówczas ukrywał: to koło go paraliżuje. Na jego ekranie pojawia się dokładnie to samo, co na ekranie gracza - tyle że on nie wie poprawnej odpowiedzi do chwili, gdy razem otrzymają wiadomość zwrotną. "Na moim ekranie jest kopia tego, co ma zawodnik, czyli nie wiem do momentu, w którym nie dostaniemy razem informacji, czy to poprawna odpowiedź. I to są najgorsze sekundy w moim życiu zawsze. Bardzo stresujące" - mówi szczerze w rozmowie z Polsat.pl.
Przeżywa to samo co gracz, ale dodatkowo czuje odpowiedzialność za podpowiedź. Jeśli się myli, jeśli coś przeoczy - to jego wina. Każdy uczestnik w tym momencie patrzy mu prosto w oczy i czeka na jego słowa. Brak możliwości schowania się za scenariuszem czy przygotowanymi notatkami.
27 lat, a trema nie znika
Co ciekawe, Urbański nigdy nie spotkał się z tym, by gracz miał do niego żal o błędną podpowiedź. Atmosfera w studiu pozostaje profesjonalna, ale on sam nie może się pozbyć poczucia odpowiedzialności. "To się przez lata nie zmienia, a może nawet jest tego więcej" - dodaje.
Milionerzy" emituje się od poniedziałku do czwartku o 19:55 na Polsacie. Urbański każdego dnia wchodzi do studia z tremą, którą - jak się okazuje - doskonale potrafi ukryć przed kamerą. Ale dla niego każda taka sesja to bitwa wewnętrzna, którą wygrywa siłą woli i doświadczenia.




