Helena Englert tańczy jak nigdy dotąd, a Iwona Pavlović jej wprost powiedziała: "chcę zobaczyć 12 twarzy Heleny". Tylko że sama bohaterka ma dziwne obawy - boi się, że jej idzie za dobrze.
Helena na fali wznoszącej - ale coś ją gryzie
Aktorka i piosenkarka w każdym odcinku "TzG" pokazuje zupełnie inną stronę siebie. Jurorzy nie mogą się nadziwić - Iwona Pavlović powiedziała wprost, że czeka na kolejny przebój Heleny. Fani na Instagramie piszą: "Cieszę się, że Helena trafiła na takiego szlifierza diamentów", "Helena jest wspaniała", "Pięknie wyszło". Wszystko wskazuje na to, że aktorka powoli przygotowuje się do finału.
Do czasu - bo tuż po występie Helena zabrała głos w rozmowie z RMF FM i powiedziała coś całkowicie nieoczekiwanego.
"Trochę się boimy, że nam za dobrze idzie"
Helena przyznała, że czuje się świetnie i jest wdzięczna za oceny jurorów. Ale jednocześnie wyznała obawy: "Nie wiem, nic nie wiem. Nie wiem jak się czuję, nie wiem, co się dzieje". A potem dodała zdanie, które robi wrażenie: "Czuję się świetnie. Mega mi miło, że były takie oceny. Bardzo mi zależy. Trochę się boimy, że nam za dobrze idzie".
Helena i Roman Osadchiy już opublikowali w sieci filmik, w którym proszą fanów o głosy na przyszły tydzień. Podobno liczą, że wsparcie publiczności będzie takie samo jak dotychczas. Ale sama aktorka przyznaję - ta doskonałość ją przeraża.
Co na to fani?
Pod nagraniem z ich występu internauci piszą głównie pochwały. Komentarze mówią same o sobie: "Moi faworyci! Pięknie wyszło", "Super, czekam na więcej". Czyżby Helena miała powody do obaw, czy to tylko tradycyjny "dotknij drewna" przed finałem?



