Trzy suknie, trzy zmiany, jeden ślub - Klaudia Halejcio podeszła do własnego wesela jak do pokazu mody. Stylistka, która obejrzała nagrania z ceremonii, nie kryła uznania.
Klaudia Halejcio i Oskar Wojciechowski powiedzieli sobie "tak" po latach związku. Celebrytka nie zostawiła fanów z niczym - na Instagramie opublikowała serię nagrań z wesela, a internauci natychmiast skupili się na jednym szczególe: sukniach. Bo było ich aż trzy.
Trzy kreacje, trzy zadania - co miała na sobie Halejcio?
Każda z sukien była inna i pełniła inną rolę na tym przyjęciu. Stylistka Ewa Rubasińska-Ianiro w rozmowie z portalem Plotek rozłożyła wybory Klaudii na czynniki pierwsze i wystawiła im wysoką ocenę.
"Ślubne stylizacje według Klaudii Halejcio to dobrze wyreżyserowany mini pokaz najmodniejszych trendów w modzie ślubnej. Patrzymy na trzy suknie jak na trzy imponujące akty z tej samej historii. Ale co ciekawe, każda z tych kreacji ma zupełnie inne zadanie" - powiedziała stylistka.
Pierwsza kreacja trafiła na uroczystą ceremonię - koronkowe wykończenie wpisało się w aktualne trendy ślubne. Druga zwróciła uwagę odkrytymi plecami, które - według Rubasińskiej-Ianiro - dodały Halejcio nonszalancji. Trzecia była lekka i delikatna, stworzona wprost na parkiet.
Klaudia Halejcio od reklam do ślubu z milionkiem. Krótka historia
Halejcio zaczynała przed kamerą jako dziecko - od reklam, przez "Złotopolskich", "Pierwszą miłość", "Hotel 52" aż po "Ojca Mateusza". Zatańczyła też w "Tańcu z Gwiazdami". Od lat równolegle prowadzi życie influencerki, relacjonując na Instagramie niemal wszystko - w tym, jak się okazało, przygotowania do ślubu trzymała w tajemnicy tygodniami.
Na ceremonię para wyleciała z kraju prywatnym samolotem. Wesele, sądząc po skali stylizacji, nie należało do tanich - choć konkretnych kwot Halejcio nie ujawniła.
Trzy suknie to odwaga albo perfekcjonizm - albo jedno i drugie naraz. Waszym zdaniem który look wygrał? Piszcie w komentarzach.


