Carreras wiedział, że lubi gruszki. I przyniósł je na pierwsze spotkanie. Edyta Górniak przez lata nie opowiadała o kulisach ich wspólnej pracy - teraz to zmieniła.
Edyta Górniak zaśpiewała z Jose Carrerasem na scenie trójmiejskiej Ergo Areny w 2012 roku. Duet gwiazdy popu z jednym z najsłynniejszych tenorów świata przeszedł do historii polskiej sceny muzycznej. W rozmowie z Super Expressem wokalistka po raz pierwszy tak szczegółowo opowiedziała o tym, jak wyglądało ich pierwsze spotkanie.
Gruszki przy Central Parku - tak Carreras powitał Górniak
Pierwsza wizyta odbyła się w Nowym Jorku, w prywatnym domu tenora przy Central Parku. Carreras zaprosił Górniak razem z jej ówczesnym managerem i przygotował dla niej gruszki - bo gdzieś wyczytał, że je lubi. Artystka przyznała w wywiadzie dla Super Expressu, że gest zrobił na niej ogromne wrażenie, choć czuła się onieśmielona: Poczęstował mnie gruszkami, co było urocze. Przeczytał gdzieś, że lubię, jak wspomniał wtedy. Było mi bardzo miło, choć byłam skrępowana
.
Kilka dni po tamtym spotkaniu oboje nagrali wspólny duet w nowojorskim studiu. Potem przyszedł czas na koncerty. Carreras zaprosił Górniak do współpracy jeszcze dwukrotnie - w tym na słynny występ w Ergo Arenie 22 kwietnia 2012 roku. Przy akompaniamencie orkiestry symfonicznej pod batutą Davida Gimeneza zaśpiewali razem m.in. All I Ask of You.
Carreras otworzył ją na operę. Ale zajęło to lata
Współpraca z legendą klasyki zmieniła muzyczny świat Górniak - choć efekty tej zmiany przyszły z opóźnieniem. W tym samym wywiadzie wokalistka przyznała, że przed spotkaniem z Carrerasem opera była jej praktycznie obca. Dopiero w ostatnich latach zaczęła chodzić do teatru operowego z własnej woli.
Pierwszy raz spotkałam się z klasyką i operą podczas współpracy z maestro Jose Carrerasem. Jednak dopiero w ostatnich latach zapragnęłam pójść do Opery. Muzyka, choć ma swoje gatunki i kierunki, potrafi być przejmująca i rasowa w każdym z nich. Doceniam więc wszystkie - od country przez reggaeton po klasykę
- powiedziała Górniak w rozmowie z Super Expressem.
Sama artystka podsumowała tę współpracę jako jedno z najpiękniejszych zawodowych wspomnień w całej karierze. Biorąc pod uwagę, że kariera Górniak liczy ponad trzy dekady - to niemałe wyróżnienie dla 79-letniego dziś tenora.
Ciekawe, czy Carreras wie, że jego gruszki zrobiły tak długotrwałe wrażenie. Co sądzicie o tym duecie - chcielibyście go zobaczyć raz jeszcze? Dajcie znać w komentarzach.




