Edyta Górniak przyszła na 'Disney Night' jak z bajki. Stwierdzenie nie jest przesadą - stylizacja piosenkarki była tak dopracowana, że zasłoniła sam taniec. Ale to nie wszystko, co się działo na scenie 'Tańca z Gwiazdami' w siódmym odcinku.
Edyta Górniak przegrała tylko z magią Disneya
Gdyby można było oceniać gości specjalnych za same wejście na scenę, Edyta Górniak miałaby dziesiątkę z przytupem. Piosenkarka pojawiła się na "Disney Night" w kreacji, która sprawiała wrażenie, że zaraz będzie śpiewać do lustrzanego jeziora. Każdy szczegół - od fryzury po dodatki - był dopracowany tak, że publiczność na sali wstała w zasadzie zanim zaczęła śpiewać.
Współgospodarzem wieczoru była też Natalia Kukulska. Obie artystki przez lata otrzymywały zaproszenia do programu, ale długo się opierały. "Przez lata mnie namawiali, ale nie" - przyznała Kukulska w rozmowie z produkcją. Tym razem jednak obie powiedziały "tak", a efekt był taki, że gdy obie stanęły na parkiecie, jurorzy przestali się uśmiechać i zaczęli po prostu patrzeć.
Motyw przewodni roztopił nawet Maserakę
Siódmy odcinek "Tańca z Gwiazdami" to nie był zwykły piątek. Produkcja postawiła na "Disney Night" - czyli przełożenie najsławniejszych piosenek i scenek z animacji Disneya na choreografię. Na parkiecie pojawiły się zapachy magii, bledzie światło i tutu, którego Kopciuszek by się nie wstydziła.
Rafał Maserak, znany z przygotowania jurorów, przyznał po występach, że ten motyw zmienia wszystko. "Kiedy widzisz na parkiecie coś, co przypomina scenę z bajki, przestajesz być twardy" - cytował dyrektor choreografii.
Uczestnicy nie oszukiwali. Każda para dostała inną historię - od "Krainy Lodu" przez "Księcia z Egiptu" aż po klasyczną "Kopciuszka". Różnica między pierwszymi odcinkami a tym, co pokazali uczestnicy w październiku, była widoczna gołym okiem. Miesiące pracy z profesjonalnymi tancerzami zaczęły się spłacać.
Kto odpada, gdy wszyscy tańczą jak z bajki?
Ostecznie, losów uczestników decydowała kombinacja punktów jury i głosów widzów. W poprzednim odcinku pożegnali się Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko. Tym razem przed programem stało pytanie: kto wypadnie, gdy prawie każdy poradził sobie przyzwoicie?
Jury - Iwona Pavlović, Julia Wieniawa, Rafał Maserak i Tomasz Wygoda - miało za zadanie rozdzielić ziarna od plew. Każdy z nich patrzy na taniec z innej perspektywy, co czasami prowadzi do gorących dyskusji przy stole. Na "Disney Night" jednak wszyscy zgadzali się w jednym: motyw przewodni działa.
Plotuch pyta: Czy Edyta Górniak wkroczy teraz do jury?
Po występie piosenkarki w komentarzach fanów pojawił się pomysł. "Edyta do jury!" - pisali. Serwis nie ma informacji, by była to oficjalna propozycja, ale jeśli produkcja szuka nowego głosu do programu, to właśnie takie pojawy mogą być audycją.
Tymczasem przed uczestnikami kolejne wyzwania. Rywalizacja robi się coraz bardziej zacięta, a każdy odcinek to walka o pozostanie w grze. Czy następny motyw będzie równie magiczny co Disney? Czy znowu pojawią się gwiazdy, które zaćmią samych uczestników?
Co na to fani? Które stylizacje z "Disney Night" wam się podobały najbardziej?








