Kiedy świat zamknął się w domach, Edyta Górniak wydała reedycję albumu, który zdefiniował polskie lata 90. To był sygnał: ona nie znika - ona wraca na własnych warunkach.
Edyta Górniak 2020-2025: cały comeback krok po kroku
Edyta Górniak nie ogłosiła powrotu wielką konferencją prasową. Po prostu zaczęła wydawać - cicho, konsekwentnie, na własnych zasadach. Od reedycji "Dotyku" po zimowy album i łzy w Opolu. Oto wszystko, co wiemy.
2020: jubileusz i winyl w rękę
8 maja 2020 roku ukazała się reedycja albumu "Dotyk" zatytułowana "Dotyk (25 Lat: Edycja Specjalna)". Ćwierć wieku od debiutu, w środku pandemii - i właśnie wtedy Górniak przypomniała, skąd się wzięła. W tym samym roku wyszła kompilacja "Winyloteka: Edyta Górniak" - pierwsze winylowe wydanie jej utworów w historii. Rok 2020 zamknął singiel "Too Late" - angielskojęzyczny, elektroniczny, zupełnie inny od jubileuszowych reedycji. Jakby chciała powiedzieć: pamiętam, skąd jestem, ale idę dalej.
2021-2022: singiel za singlem, od re-editu do kolędy
W 2021 roku wróciła z "Będę śniła (Re-Edit)" - odświeżona wersja jednego z jej najbardziej rozpoznawalnych tytułów. Rok 2022 był już istnym wysypem. Cztery single w ciągu jednego roku: "W Tobie jest światło", "Free Your Heart", "Mów Sercem" i - zaskakujące - "Jezus Malusieńki". Tak czy inaczej, nikt nie mógł powiedzieć, że Górniak stoi w miejscu.
2024: zimowy album i singiel, który wróci na playlisty
15 listopada 2024 ukazał się album "My Favourite Winter" - świąteczno-zimowy projekt, który trafił w sam środek sezonu. W tym samym roku wydała singiel "I Remember". Trzydzieści lat po debiucie artystka wciąż nagrywa nowy materiał - nie odgrzewa kotletów, tylko gotuje od zera. W sierpniu 2025 roku w rozmowie z Interią sama przyznała, że 30-lecie "Dotyku" to dla niej coś więcej niż rocznica - to punkt odniesienia dla całej jej muzycznej drogi.
2025: scena, TVP i łzy w Opolu
26 kwietnia 2025 roku wystąpiła podczas koncertu TVP "Symfonia Miłosierdzia". Niecały miesiąc później, 24 maja, stanęła na scenie Polsat Hit Festiwal 2025 podczas koncertu "Gdzie się podziały tamte prywatki?" - nostalgiczna formuła jak ulana pasowała do jej wizerunku artystki z historią. Ale to 15 czerwca 2025 roku w Opolu zapadło w pamięć najbardziej. Na koncercie "Trzy ćwiartki Jacka Cygana" Górniak ze łzami w oczach zwróciła się do widzów. Onet relacjonował to zdarzenie jako jeden z emocjonalnych szczytów całego festiwalu.
Trzydzieści lat i żadnego odcinania kuponów
Można było oczekiwać, że po trzydziestu latach Górniak będzie grać wyłącznie na nostalgii - greatest hits, sala pełna czterdziestolatków, łzy i tyle. Tymczasem od 2020 roku wydała singiel po singlu, nagrała zimowy album i wróciła na duże sceny. To rozdział kariery, który mówi sam za siebie.
Jak wy oceniacie ten rozdział jej kariery? Piszcie w komentarzach.

