Maciej Dowbor ujawnił, że rzeczywiście dostał propozycję od Netflixa do prowadzenia polskiej edycji 'Love is Blind'. Prezenter wyjaśnił, dlaczego wraz z Joanną Koroniewską nie mogli wziąć udziału w projekcie.
Plotki okazały się prawdą - ale tylko w połowie. Maciej Dowbor właśnie przyznał, że Netflix rzeczywiście zaproponował jemu i Joannie Koroniewskiej prowadzenie 'Love is Blind Polska'. Problem: kontrakt z Warner Bros. Discovery zamknął drzwi zanim się otworzyły.
Netflix rzeczywiście zaproponował Dowborowi i Koroniewskiej
Maciej Dowbor podczas Invest In Szczecin Open 2026 w rozmowie z dziennikarzką VOX FM potwierdził, co przez miesiące spekulowano w mediach. Zapytanie od streamera faktycznie się pojawiło - ale jego historia skończyła się zanim naprawdę się zaczęła. "Zapytanie rzeczywiście się pojawiło, jednak w tamtym okresie oboje z Asią byliśmy związani kontraktowo z grupą Warner Bros. Discovery" - wyjaśnił prezenter.
To oznacza, że podczas gdy plotki rozpychały się po mediach, Dowbor i Koroniewska byli już zawiązani umowami z konkurencyjną strukturą. Netflix nie miał szans.
Dlaczego nigdy do rozmów nie doszło
Downbor rozgadał się i zdradził szczegóły, których nikt się nie spodziewał. "Ze względów formalnych i biznesowych udział w projekcie konkurencji nie wchodził w grę - na tym etapie temat się zamknął" - powiedział. Ale to nie koniec. Mąż Koroniewskiej
dodał coś jeszcze ciekawego: "Nie doszło nawet do wstępnych negocjacji. A czy ostatecznie podjęlibyśmy się tego zadania? To zupełnie osobna kwestia, bo od wstępnego zapytania o dostępność do ustaleń warunków współpracy jest bardzo daleka
droga".
Inymi słowy - nawet gdyby kontrakt z Warner Bros. nie blokował sprawy, niekoniecznie by się zgodzili. Koroniewska i Dowbor mają swoją strategię, a Netflix to tylko jedna z wielu możliwości.
Kto ostatecznie poprowadził 'Love is Blind Polska'?
Gdy spekulacje szalały, media wymieniały trzy pary: Koroniewską i Dowbora, Małgorzatę
Rozenek-Majdan z Radosławem Majdanem oraz Zofię Zborowską i Andrzeja Wronę. Ostatecznie to właśnie Zborowska i Wróna stanęli przed kamerami jako gospodarze. Recenzje ich pracy były mieszane - część widzów chwaliła ich naturalność, inni domagali się więcej energii.
Tymczasem Koroniewska i Dowbor pozostali w bezpiecznym porcie Warner Bros. Discovery - tam, gdzie umowy i obowiązki były już jasne. Czasem bezpieczeństwo wygrywa z przygodą, nawet jeśli ta przygoda noszi nazwę Netflix.
Co na to fani? Myślicie, że Koroniewska i Dowbor byliby lepszymi prowadzącymi? Dajcie znać w komentarzach.
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.