Dorota Wellman przez lata miała jeden, rozpoznawalny look. Krótkie włosy, zero udziwnień, naturalna twarz. Aż tu nagle - nowy kolor i fani nie mogli uwierzyć własnym oczom.
Blond zamiast klasyki
Wellman pojawiła się na Instagramie z nową fryzurą - tym razem w blondzie. Zmianę kolor włosów pokazała przy okazji filmiku z polecajkami książkowymi na czerwiec. Żadnej fanfary, żadnego "nowy rozdział w moim życiu" - po prostu nowe włosy i stos książek do przeczytania. Klasyczna Wellman.
Fani nie dawali jednak spokoju. Komentarze posypały się błyskawicznie - jedni zachwyceni, inni zaskoczeni, bo przez lata zdążyli się przyzwyczaić do jej charakterystycznego wyglądu. Prezenterka od zawsze stawiała na prostotę i wygodę, a nie na modowe eksperymenty.
"Pączek i bagieta" - duet nie do zastąpienia
Wellman wielokrotnie mówiła wprost, że swój wygląd traktuje bez kompleksów. W rozmowie ze "Światem Gwiazd" wyznała: "Nie miałam nigdy z tym problemu, to inni ludzie mieli akurat z tym problemem. Nikt mi nie powiedział: 'Słuchaj, powinnaś schudnąć, bo jesteś taka okrąglutka'". I śmiała się z tego - bo mogła.
O swoim słynnym duecie z Marcinem Prokopem mówiła bez owijania w bawełnę: "W naszym duecie bagieta i pączek to jest jedyne możliwe zestawienie, a pączek jest jak wiadomo okrągły i dobrze nadziany".
Prokop odwzajemnia tę sympatię. W podcaście "W Trójkącie" przyznał, że kiedy nie widzi Wellman przez chwilę, zaczyna się rozglądać czy gdzieś nie stoi za rogiem. "Sekret jest bardzo prosty - trzeba się po prostu lubić i szanować. Z Dorotą jesteśmy przyjaciółmi już od lat. Jest osobą, na którą mogę liczyć w każdej sytuacji" - mówił w rozmowie z Plotkiem.
Czy blond to nowy stały look Wellman, czy chwilowa fanaberia? Piszcie w komentarzach - bo zdania są podzielone.


