Koronki, tren i utwór, przy którym Opole milknie. Doda otworzyła 63. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki - i zrobiła to tak, że nawet Agnieszka Woźniak-Starak nie mogła przemilczeć.
Doda weszła na scenę opolskiego amfiteatru jako pierwsza. Nie po raz pierwszy, nie dla formalności - żeby ustawić poprzeczkę reszcie wieczoru.
Wykonała „Czas nas uczy pogody". Publiczność nagrodziła ją gromkimi brawami.
Kreacja Czerwika: biel, koronka i metr trenu
Zanim jeszcze zaśpiewała, zrobiła wrażenie strojem. Na scenę wyszła w sukni projektu Roberta Czerwika - utrzymanej w bieli i ecru, z gorsetową górą i koronkowymi aplikacjami. Dół kreacji to warstwy tiulu i koronek układających się w rozbudowaną konstrukcję z długim trenem. Baśniowa? Teatralna? Jedno i drugie.
Fotoreporterzy nie wiedzieli, w którą stronę celować.
Woźniak-Starak chwali Dodę. Serio.
Tuż po zejściu Dody ze sceny pojawiła się Agnieszka Woźniak-Starak - prowadząca wieczór. Media od lat przypominają o rzekomym chłodzie między tymi dwiema. Tym razem prezenterka nie owijała w bawełnę.
"To było piękne wykonanie" - powiedziała Woźniak-Starak ze sceny, oceniając otwarcie festiwalu.
Wcześniej zdążyła jeszcze wyznać widowni: "Stoję tu z prawdziwym wzruszeniem i cieszę się, że mogłam tu wrócić".
Komplementy od Woźniak-Starak pod adresem Dody - w Opolu, na żywo, przy pełnej widowni. Czy ktoś to przewidział?
Co sądzicie o stylizacji Dody? Dajcie znać w komentarzach.








