Bianka spakowała walizki i przeniosła się do Krakowa. Tam czekał już na nią Filip Chajzer - reporter, były celebryta i świeżo upieczony krakowianin z wyboru.
Warszawa za nim, Kraków przed nim
Filip Chajzer porzucił stolicę bez żalu. Od jakiegoś czasu mieszka w Krakowie i przy każdej okazji zachwyca się tym miastem. W rozmowie z "Vivą!" mówił wprost: "To jest jakieś miasto marzeń, to jest jakaś idylla na ziemi. To jest miejsce mocne, zupełnie magiczne".
Do nowego życia pasowała też nowa miłość. Chajzer związał się z Bianką - dziewczyną o dwie dekady młodszą od siebie. Kiedy media zaczęły drążyć temat, 41-latek nie kręcił. "Dziewczyna ma 20 lat, precyzując. Jeśli to oburzające, to trudno. Nic nikomu nie zawiniłem. Jestem zwykłym gościem, który stara się żyć szczęśliwie" - powiedział w rozmowie z Plotkiem.
Wspólny dach i temat ślubu
Teraz wyszło na jaw, że para zrobiła kolejny krok. Według anonimowego informatora serwisu Pudelek, Bianka przeprowadziła się do Chajzera. I podobno nie chodzi tylko o wspólne mieszkanie. "W ich rozmowach coraz częściej pojawia się temat ślubu - w końcu są już zaręczeni" - zdradził rozmówca portalu.
Jest jednak pewien haczyk. Podobno mama 21-latki patrzy na ten związek z rezerwą. "Zanim zdecydowała się na przeprowadzkę, udało jej się też dojść do porozumienia z mamą, która nadal z pewnym niepokojem patrzy na ten związek" - dodało źródło Pudelka.
Chajzer tymczasem wrócił też do telewizji - można go oglądać jako reportera w porannym paśmie "halo, tu polsat". Kebabowy biznes podobno wciąż działa, ale ekran znów go przyciągnął.
Kraków, nowa partnerka, nowa praca i temat ślubu w powietrzu. Pytanie tylko, czy mama Bianki w końcu da błogosławieństwo - i kiedy.


