Bracia Golec mogą sobie pozwolić na odpoczynek - ale nie zamierzają tego robić. W wywiadzie dla 'Super Expressu' muzycy z Milówki przyznali, że nawet nie myślą o zwolnieniu tempa, a za ideał uważają Marylę Rodowicz.
# Golec uOrkiestra nie przejdzie na emeryturę. Wzorem jest im Maryla Rodowicz
Paweł Golec bez owijania w bawełnę: "Na emeryturę się, póki co, nie wybieramy". Jego brat Łukasz idzie o krok dalej - dla nich Maryla Rodowicz to nie tylko legenda, to inspiracja na całe życie.
Maryla to nasza ikona. Popatrzcie na nią w 80 lat
Łukasz Golec wprost mówi o podziale pracy z legendą polskiej sceny: "Imponuje mi Maryla w tej materii. Graliśmy z Marylą wielokrotnie". Paweł dodaje, że współpraca z Rodowicz to czysta przyjemność - "Profesjonalistka, wie, czego chce, ma super zespół, super osoba wciąż chłonna tej sceny i głodna wrażeń od ludzi".
Bracia z Beskidu Żywiecskiego nie przypadkowo patrzą na Rodowicz. Ich "Ściernisko" cytował nawet George W. Bush podczas wizyty w Polsce w 2001 roku. Tłumy na koncertach to dla nich norma, a pomysł siedzeniana laurach? Nie wchodzi w grę.
Składki płacili sumiennie. Nie żałują
Tu zaczyna się ciekawa część. Bracia Golec to jedni z pierwszych artystów w Polsce, którzy prowadzili własną księgowość i firmę fonograficzną - od pierwszej płyty. "Byliśmy chyba jednym z pierwszych w show biznesie, którzy mieli własną firmę, a jak się ma firmę, to trzeba odprowadzać składki" - wyjaśnia Paweł.
Za kulisami branży ostatnio modne było narzekanie - emerytura od ZUS-u to grosze, trzeba pracować do końca. Ale Golcowie sumiennie odprowadzali składki przez lata. Teraz mogą przyznać: zadbali o siebie zawczasu. "Sami sobie układamy tematy finansowe, mamy księgowość" - dodają bracia, choć przyznają, że wysokość składek ich zaskoczyła.
Golec uOrkiestra to nie tylko zespół muzyczny - to lekcja dla pokolenia artystów, które myśli, że scena to jedyne wyjście do kwadratu. Bracia pokazują, że można grać, zarabiać i jednocześnie dbać o przyszłość. I nie trzeba do tego czekać na osiemdziesiątkę - wystarczy być spostrzegawczym jak Maryla.
Co dalej? Polskie sceny będą drżeć. Golcowie nie wybierają się nigdzie.



