Mateusz Borek zadał żonie pytanie przy grillu. Joanna odpowiedziała tak, że śmiał się cały Kanał Sportowy.
Dwadzieścia lat związku, jedno wspólne grillowanie na żywo i riposta, po której internet ogłosił Joannę Chętnik-Borek swoją nową idolką.
Para, która raczej nie wychodzi z domu na ściankę
Mateusz Borek i Joanna Chętnik są razem od ponad dwóch dekad - poznali się na finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pobrali się w 2014 roku. Modelka rzadko pojawia się przy mężu na branżowych imprezach, a on sam nie należy do tych celebrytów, którzy wrzucają rodzinne zdjęcia co drugi dzień. Krótko mówiąc: prywatność chronią jak zawodowcy.
Ale w poniedziałek wszystko się nagrało.
Na Kanale Sportowym odbyła się transmisja na żywo z grillowania. Borek zasiadł przy ruszcie razem z Arturem Wichnarkiem, Michałem Polem, Marcinem Borzęckim, Adamem Sławińskim i Igorem Lewczukiem. Joanna nie była oficjalną uczestniczką programu - dopóki mąż sam jej nie wciągnął.
"Joasiu, mam najpierw podkurzać czy posprzątać?" - zapytał Borek zza kadru. "Najpierw śmieci" - padło bez chwili zastanowienia.
"Ananasa to dla męża"
Kiedy jeden z gości zaproponował, żeby poczęstować "rodzinę Borków", komentator zareagował błyskawicznie: "Nie, nie, Aśki nie częstuj, bo ona je więcej ode mnie" - powiedział niby żartem 52-latek.
Joanna usłyszała. I nie zamierzała tego odpuścić.
Kiedy ktoś zapytał ją, czy może chciałaby deseru - ananasa na przykład - odpowiedź była gotowa od razu: "Ananasa to dla męża".
Śmiech zgromadzonych był odpowiedzią wystarczającą. Internet zareagował podobnie - fragment trafił na Instagrama Kanału Sportowego i zebrał lawinę komentarzy.
"Moja idolka!", "Pani Joanna widać, że kobieta z charakterem! Ale inna chyba z Mateuszem Borkiem by sobie nie poradziła", "Bardzo trafna riposta, szanuję żonę, Panie Mateuszu" - pisali obserwujący.
Dwadzieścia lat razem, a chemia działa. Albo przynajmniej poczucie humoru - co w małżeństwie bywa ważniejsze.



