Bianka Chajzer stanęła na ołtarzu w sukni, którą projektant Zbigniew Fulara uznał za arcydzieło elegancji. Nie było błysku, nie było przeładowania - tylko czysta, szlachetna prostota. I to właśnie podbiło serce eksperta.
Ślub Chajzera. Suknia, która zachwycił eksperta
Filip Chajzer i Bianka powiedzieli sobie "tak". Ceremonia wzbudzała emocje - zarówno w mediach, jak i w otoczeniu pary. Ale gdy już padło "tak", okazało się, że najciekawsza część to nie sama uroczystość, a stylizacja panny młodej.
Zbigniew Fulara, projektant mody ślubnej z rozpoznawalną marką, zabrał głos tuż po ceremonii. I nie szczędził komplementów.
Prostota jako największa siła
Ekspert zwrócił uwagę przede wszystkim na minimalizm. "Jako projektant mody ślubnej zawsze zwracam szczególną uwagę na to, czy strój współgra z osobą, która go nosi. W przypadku Bianki najbardziej urzekła mnie właśnie skromność jej sukni ślubnej" - mówił Fulara w rozmowie z mediami.
To, co mogłoby brzmieć jak zwykły komplement, okazało się głęboką analizą. Projektant podkreślił, że współczesne trendy idą w stronę przeładowania - coraz więcej ozdób, coraz więcej blasku, coraz więcej efektu "wow". Bianka poszła w przeciwnym kierunku.
"Ta prostota jest tutaj największą siłą. Nie ma potrzeby przeładowywania kreacji dodatkami czy nadmiernym blaskiem. Czasami mniej naprawdę znaczy więcej, a Bianka jest tego bardzo dobrym przykładem" - dodał ekspert.
Figura panny młodej i krój sukni
Fulara zwrócił również uwagę na to, jak suknia współpracuje z sylwetką Bianki. "Ma fantastyczne proporcje, a krój sukni bardzo dobrze je podkreśla. Kreacja nie konkuruje z sylwetką, tylko pięknie z nią współpracuje. To niezwykle ważne w modzie ślubnej - suknia powinna być dopełnieniem kobiety, a nie odwrotnie" - zauważył.
To istotne rozróżnienie. Projektant mówił o harmonii, a nie o dominacji stroju nad osobą, która go nosi. W świecie mody ślubnej to rzadkość.
Filip również się sprawdził
Ciekawie, że ekspert nie zapomniał o panu młodym. "W przypadku tej pary szczególnie podoba mi się właśnie spójność. Ona - elegancka i niezwykle subtelna, on - klasyczny i dobrze ubrany. Wszystko jest na swoim miejscu, a jednocześnie niczego nie jest za dużo" - podsumował Fulara.
Filip Chajzer wybrał klasykę - prosty, elegancki garnitur, który idealnie współgrał z minimalistyczną wizją swojej żony. Para zamiast ścigać się w błysku i efektach, postanowiła wybrać szlachetną prostotę.
Co na to fani? Na razie sieć pęka z entuzjazmu dla całej stylizacji.



