Michał Bartkiewicz nie zamierza odpuszczać parkietu. 31-latek właśnie potwierdził start w 19. edycji 'Tańca z gwiazdami' - po raz ósmy w karierze.
Michał Bartkiewicz nie zamierza odpuszczać parkietu. 31-latek właśnie potwierdził start w 19. edycji 'Tańca z gwiazdami' - po raz ósmy w karierze.
Ósmy raz na parkiecie TzG. Sam to ogłosił
Bartkiewicz wraca do 'Tańca z gwiazdami' - i to nie jako debiutant, lecz jako jedna z największych legend parkietu w historii polskiej edycji. Tancerz z klasą 'S' w tańcach latynoamerykańskich potwierdził powrót samodzielnie, na oficjalnym profilu programu na Instagramie.
"Nadchodzi 19. edycja 'Tańca z gwiazdami'. So happy to be there again. Ahoj, przygodo po raz ósmy!" - napisał Bartkiewicz.
Fani zareagowali natychmiast. "Najważniejsze ogłoszenie, na które czekałam. Go po kolejną Kryształową Kulę!", "No i to jest info! Super i trzymam kciuki" - komentowali pod postem. Radość wyrazili też znajomi z ekipy produkcyjnej - Magdalena Tarnowska, Julia Suryś, Daria Syta-Grobelna, Albert Kosiński i Michał Kassin.
Przypomnijmy: Bartkiewicz startował w TzG z siedmioma różnymi partnerkami - Edytą Zając, Oliwią Bieniuk, Karoliną Pisarek, Vanessą Aleksander, Magdaleną Mołek, Ewą Minge i Pauliną Gałązką. Kryształową Kulę zdobył dwukrotnie.
Vanessa Aleksander już wie, czego chce od produkcji
Na ogłoszenie błyskawicznie zareagowała Vanessa Aleksander - aktorka, z którą Bartkiewicz wygrał program jesienią 2024 roku. Para do dziś utrzymuje bliski kontakt, co fani obserwują z rosnącym zainteresowaniem.
"Najlepszy tancerz (człowiek generalnie)" - skomentowała krótko Aleksander pod postem tancerza.
Ale to nie wszystko. Gdy jedna z internautek zapytała ją wprost, jak patrzyłaby na ewentualne połączenie Bartkiewicza z Izabelą Kuną, Vanessa odpisała bez wahania: "Myślę, że produkcja ma szansę zrobić najśmieszniejszą rzecz na świecie".
Chodzi o to, że Aleksander i Kuna zaprzyjaźniły się na planie wspólnego filmu i Vanessa mocno kibicuje koleżance. Gdyby Kuna trafiła właśnie do Bartkiewicza - Aleksander nie miałaby żadnego dylematu, na kogo głosować.
Produkcja TzG słucha fanów? Zobaczymy. Na razie jedno jest pewne: Bartkiewicz jedzie na kolejną przygodę. I to po raz ósmy.




