Szklarska Poręba, rower, przyjaciółka i zero dzieci pod nogami. Anna Bardowska z 'Rolnika szuka żony' udowodniła, że najlepszy reset to ten z widokiem na góry.
Jedenaście lat po finale drugiej edycji Rolnika szuka żony Anna Bardowska nadal potrafi rozkręcić Instagram jednym postem. Tym razem bohaterem nie był mąż Grzegorz ani dzieci - tylko rower, górski szlak i przyjaciółka jako towarzyszka wycieczki.
Co Bardowska napisała o wycieczce do Szklarskiej Poręby?
Anna Bardowska opublikowała na Instagramie zdjęcia z rowerowej wyprawy do Szklarskiej Poręby i nie owija w bawełnę - ta wycieczka ma się powtórzyć. W komentarzu pod postem napisała wprost: "Skomentuję krótko: trzeba to powtórzyć. Ps. W Szklarskiej Porębie jest dużo pięknych widoków…" - tyle, a fani zrozumieli wszystko.
Kadry z wyprawy szybko zebrały ciepłe reakcje obserwujących. "Wyjazd udany, uśmiechy na twarzach i dobry nastrój nadal dopisuje, czyli wszystko na swoim miejscu" - napisał jeden z fanów. "To musiała być super wyprawa i jeszcze z takimi widokami!" - dodał kolejny. Komentarze płyną wartkim strumieniem, a Bardowska od lat wie, jak utrzymać uwagę widowni.
Skąd fani znają Annę Bardowską?
Anna Bardowska pojawiła się w telewizji jako kandydatka do serca Grzegorza Bardowskiego w drugiej edycji Rolnika szuka żony. Chemia między nimi zadziałała szybko - wkrótce po finale wzięli ślub, a ich rodzina powiększyła się o syna i córkę. Dziś Anna prowadzi aktywny Instagram, gdzie miesza rodzinne kadry, relacje z podróży i sceny z codziennego życia na wsi.
Rowerowy wypad do Szklarskiej Poręby to kolejny dowód, że Bardowska coraz śmielej wychodzi poza rolę "żony z Rolnika" i po prostu żyje - z przyjaciółką, na własnych zasadach, z telefonem w kieszeni kurtki.
Pytanie tylko jedno: kiedy Grzegorz dołączy do kolejnej edycji tej wyprawy - albo czy w ogóle dostał zaproszenie?




