Andziaks zdecydowała się na coś ekstremalnego - nagrywać dokument o swoim życiu w trakcie drugiej ciąży. W "Girls of Warsaw" na Prime Video widzowie zobaczą wszystkie przygotowania do porodu, ale też moment, gdy influencerka wpadła w panikę przed wyborem imienia dla syna.
Sześcioodcinkowy dokument "Girls of Warsaw" zadebiutował na Amazon Prime Video 18 września 2026 roku. To produkcja Papaya Films, która zagląda za kulisy życia czterech polskich influencerek: Andziaks, Jessiki Mercedes, Klaudii Sadowskiej i Oli Nowak. Ale to właśnie Angelika Trochonowicz, czyli Andziaks, przykuła największą uwagę - jako jedyna z bohaterek była w ciąży podczas nagrań.
Influencerka spodziewała się drugiego dziecka. W siedmym miesiącu ciąży stanęła przed kamerami, by opowiadać o przygotowaniach do porodu, lękach i rzeczywistości macierzyństwa, którą zwykle ukrywa w mediach społecznościowych. "Jestem tutaj jedyną mamuśką" - mówiła w materiałach promocyjnych. To była śmiała decyzja dla kobiety, która codziennie pokazuje się milionom obserwatorów.
Imię dla syna wybrała AI i koleżanka
Jeden z najbardziej zaskakujących momentów dokumentu to scena, gdy Andziaks nie potrafiła zdecydować się na imię dla swojego przyszłego synka. Nie chodzi tu o zwykłą niepewność - wybór imienia dla dziecka influencerki to praktycznie decyzja publiczna. Miliony fanów będą go oceniać, wymawniać, dyskutować o nim.
Wtedy wkroczyła technologia. Andziaks użyła sztucznej inteligencji, która wygenerowała dla niej listę wyjątkowych męskich imion. Ale nie tylko algorytm pomagał. Jessica Mercedes, jej koleżanka z branży influencerów, przyszła jej z poradą - zachęcała, by brać pod uwagę znaczenie imienia oraz to, czy będzie się dobrze nosić z nazwiskiem Trochonowicz.
W końcu wybrały Franco. W styczniu 2026 roku Andziaks i jej mąż Łukasz zaprezentowali synka internautom. Nazwa brzmi mocno, nowoczesnie - idealnie pasuje do dziecka gwiazdy, któremu od urodzenia będzie towarzyszyć kamera.
Andziaks już nie kryje się w ciąży
To, co robi Andziaks w "Girls of Warsaw", to przełom w polskim contencie lifestyle'owym. Zwykle influencerki albo znikają z sieci podczas ciąży, albo pokazują tylko wypolerowaną wersję. Tutaj jednak widzowie zobaczą zmęczenie, wątpliwości, przygotowania do porodu - całą rzeczywistość bez filtru.
Andziaks ma już za sobą karierę influencerki, która trwa od czasów liceum. Kanał YouTube'a, miliony fanów na Instagramie, udział w "Azja Express" - razem z mężem wygrała trzecią edycję tego programu. Teraz otwiera drzwi do jeszcze bardziej intymnych chwil swojego życia.
"Girls of Warsaw" to konfrontacja starannie wyselekcjonowanego obrazu z Instagrama z rzeczywistością. Producenci chcą pokazać presję popularności, emocje, zmęczenie - to, czego zwykle nie widać. I Andziaks jest tego najlepszym dowodem.
Czy będziesz oglądać dokument? Wszystkie sześć odcinków czeka na Prime Video.










