Agnieszka Woźniak-Starak wróciła do jeździectwa po latach przerwy. Dziennikarka spędza czas na Mazurach w słynnej stadninie Kraśków, gdzie nie tylko jeździ konno, ale też angażuje się w los zwierząt - ostatnio rozmawiała o dwóch koniach, które tam trafiły.
Powrót do pasji na Mazurach
Agnieszka Woźniak-Starak nigdy nie ukrywała, że konie to jej pierwsze życie. Prezenterka 'Pytania na śniadanie' wznowiła jazdę konną i teraz regularnie pojawia się w Gałkowie - słynnym XIX-wiecznym dworze położonym w Puszczy Piskiej. To właśnie tutaj gospodarują Karolina i Piotr Kraśkowie, którzy prowadzą stadninę. Woźniak-Starak bierze udział w lokalnych wydarzeniach jeździeckich i - co ważne - interesuje się losem każdego zwierzęcia.
Konie Miśka i Gacek. Historia, którą opowiedziała w telewizji
W jednym z ostatnich wydań porannego programu TVP Woźniak-Starak opowiedziała bliżej o dwóch koniach - Miśce i Gacku - które trafiły do stadniny w Gałkowie. Wywiad przeprowadził reporter 'Pytania na śniadanie' Jovan Jakimowicz, który również podziela jeździecką pasję swojej rozmówczyni. 26-letni syn malarki Joanny Sarapaty od pewnego czasu współpracuje z TVP jako reporter i - jak się okazuje - zna się na koniach nie gorzej niż jego matka.
Woźniak-Starak wyznała kiedyś w wywiadzie z 2021 roku, że marzy o zmianie życia. "Potrafię sobie wyobrazić, że się wyprowadzam na wieś i zaczynam sprzedawać przetwory, które najpierw musiałabym nauczyć się robić. Że sobie znajduję zupełnie gdzieś indziej miejsce na ziemi i że żyję bez mediów" - mówiła. Dodała też żartobliwie: "Być może to się tak skończy pewnego dnia, że będą tylko te konie, zwierzęta i powidła od Agnieszki będzie można gdzieś kupić".
Kontakt z naturą to jej światek
Dla Woźniak-Starak konie to nie tylko hobby - to styl życia. Prezenterka uwielbia spędzać czas na świeżym powietrzu, interesuje się losem zwierząt i ich dobrostanem. Jej zaangażowanie w sprawy stadniny w Gałkowie pokazuje, że nie są to tylko słowa. Fani doceniają takie zainteresowania gwiazd - szczególnie gdy towarzyszą im autentyczną pasją, a nie tylko medialnym hype'em.
Czy to oznacza, że Woźniak-Starak myśli poważnie o życiu na wsi? Jak na razie pozostaje prezenterką telewizji, ale jeśli jej marzenia sprzed lat się spełnią, pierwszymi sąsiadkami mogą być konie z Gałkowa. Co na to fani - wierzą w jej wiejskie plany?




