Agnieszka Hyża rozmawiała z Anitą Szydłowską tuż po śmierci Adriana Szymaniaka. Teraz dziennikarka Polsatu nie gryzła się w język - wydała ostry apel do mediów i komentujących.

Hyża broni wdowy Szymaniaka

Agnieszka Hyża, prowadząca "Halo tu Polsat", od pewnego czasu obserwuje, jak media i internauci zachowują się wobec tragicznych sytuacji. Historia Anity Szydłowskiej-Szymaniak stała się dla niej punktem przełomowym. Po śmierci Adriana Szymaniaka ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wdowa padła ofiarą nie tylko krytyki zwykłych ludzi, ale i swoich bliskich - jego matka zaczęła publicznie komentować prywatne sprawy rodziny.

Dziennikarka postanowiła wyjść z milczenia. "Miała nic nie pisać, bo wydawało mi się, że w takiej sytuacji odpowiednią reakcją jest cisza. Ale dziś, po kontakcie z Anitą i za jej zgodą, napiszę kilka zdań" - przyznała na Instagramie. Hyża podkreśliła, że nie mówi w imieniu wdowy, bo "każde jej słowo natychmiast stanie się kolejnym nagłówkiem".

"Adriana już nie ma, a media nie ucichły"

Hyża ujawniła, że rozmawiała z Anitą i Adrianem jeszcze wtedy, gdy żywili nadzieję na poprawę. Wtedy para przeprowadziła się do Bydgoszczy z powodu zdrowia Adriana. Niestety nic nie mogło zatrzymać tragedii - Adrian zmarł w lipcu 2026 roku.

To, co zaszło po jego śmierci, wstrząsnęło dziennikarką. "Adriana już nie ma. I naprawdę sądziłam, że śmierć będzie granicą. Nie jest" - grzmiała w swoim poście. Przykładem jest publikacja zdjęć przez matkę Adriana, które niektóre serwisy bez zastanowienia powieliły.

"Dlatego dołączam do apelu Anity, szczególnie do mediów: dajcie im teraz spokój. Czasami najbardziej ludzką rzeczą, jaką możemy zrobić, jest po prostu zamilknąć. Pozwólmy im pożegnać Adriana w ciszy" - gorąco apelowała Hyża.

Czy media posłuchają?

Apel Agnieszki Hyży to rzadki przypadek, gdy dziennikarz staje po stronie osoby, którą media zwykle porcjują. Wiadomo, że wdowa Szymaniaka w ostatnich miesiącach była tematem licznych artykułów i spekulacji.

Co na to internauci? Czy media rzeczywiście ucichną i pozwolą rodzinie Adriana na spokój w żałobie?