Agata Lewandowska zabrała swoich półmilionowych obserwatorów za kulisy procedury, którą większość celebrytek kryje przed kamerami. Podczas usuwania szwów po liftingu brwi 27-latka przyznała, że poczuła się źle - ale nie zrezygnowała z wieczornego wyjścia na branżową imprezę.
# Agata Lewandowska pokazała, jak zdejmuje szwy. Nieprzyjemne szczegóły procedury
Agata Lewandowska nie pozostawia nic wyobraźni swoim fanom. Niedawno poddała się liftingowi skroniowemu, a teraz opublikowała pełną relację z ściągania szwów - włącznie z momentem, w którym miała zawrót głowy.
Procedura na ekranie - wszystkie detale
Film tiktokerki zaczyna się od pobudki w łóżku. Widzimy drogę do kliniki, a następnie sam proces usuwania szwów w gabinecie lekarza. Agata nie ukrywała, w jakim stanie jest jej skóra dwie tygodnie po zabiegu. "Mam tak naciągnięte czoło, że skóra schodzi mi dosłownie całymi płatami" - mówiła w nagraniu. "Wyglądam, jakbym miała przyklejoną brew".
Według jej słów ból podczas procedury oceniła na 2 na 10. Problem? Samo patrzenie na to, co się dzieje, było nie do wytrzymania. "Patrzyłam w kamerę, jak nagrywałam cały ten proces, i dosłownie po chwili zrobiło mi się czarno przed oczami. Nie bolało, ale samo to uczucie i jak to widziałam..." - przyznała Lewandowska.
Z gabinetu prosto na imprezę
Jednak zawrót głowy nie powstrzymał 27-latki przed dalszymi planami. Zaraz po wyjściu z kliniki sięgnęła po pędzle do makijażu i sama wykonała sobie look. Następnie pojechała na event marki kosmetycznej YSL - jej oficjalny debiut ze "świeżymi" brwiami na branżowym salonie.
Wyjaśniła przy okazji, że lifting brwi nie pozostawia widocznych blizn, ponieważ wszystkie nacięcia ukryte są we włosach. To kluczowa informacja dla fanów, którzy spekulowali, czy zabieg będzie widoczny.
Internauci podzieleni na dwa obozy
Pod nagraniem rozpętała się dyskusja. Jedni fani nie kryli przerażenia: "Straszne, nigdy bym się nie zdecydowała", "Boże, czemu?", "To już tak zostaje?". Inni natomiast dostrzegali pozytywne efekty metamorfozy. "Ej, szczerze? Jak tak na to patrzę, to coraz ładniej to wygląda" - pisali obrońcy Agaty. "Nie rozumiem tego hejtu, jak dla mnie nie ma dużej różnicy i wygląda spoko".
Warto przypomnieć, że Lewandowska ma już za sobą dwie operacje nosa i poddała się liftingowi w stosunkowo młodym wieku - co wzbudzało wątpliwości obserwatorów. Mimo to konsekwentnie realizuje swój plan dążenia do idealnego "kociego spojrzenia".
Co na to fani?
Czy efekt zabiegu wyszedł na plus? Dyskusja pod wideo pokazuje, że opinie są podzielone - ale jedna rzecz jest pewna: Agata zrobiła to, co sobie zaplanowała, i nie boi się pokazywać całego procesu swoim obserwatorom.