Adrian Szymaniak nie żyje. Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" miał zaledwie 39 lat. O śmierci swojego męża poinformowała w sobotę jego żona Anita Szydłowska - zdruzgotana wpis zamieściła na Instagramie.
Adrian walczył z nowotworem mózgu
Adrian Szymaniak i Anita Szydłowska poznali się na planie TVN i wzięli ślub przed kamerami w "Ślubie od pierwszego wejrzenia". To, co zaczęło się jako eksperyment uczuciowy, przeistoczyło się w prawdziwy związek. Para doczekała się dwojga dzieci i wydawało się, że budują szczęśliwe życie. Wszystko zmieniło się, gdy zdiagnozowano u Adriana nowotwór mózgu.
Człowiek nie ukrywał swojej walki z chorobą. Razem z żoną zaapelowali do fanów o pomoc - założyli zbiórkę na dalsze leczenie. Polska obserwowała jego walkę, śledzała kolejne etapy kuracji. Niestety, nowotwór okazał się silniejszy.
"Z ogromnym bólem informujemy, że Adrian odszedł"
Anita potwierdziła najgorsze wiadomości w poniedziałkowy poranek na swoim profilu na Instagramie. "Z ogromnym bólem informujemy, że Adrian odszedł. W tych niezwykle trudnych chwilach najważniejsze są dla nas cisza, bliskość i możliwość pożegnania Go w gronie najbliższych" - napisała zdruzgotana wdowa.
Wdowa zaapelowała też do mediów i fanów o uszanowanie jej prywatności. Pogrzeb będzie miał charakter wyłącznie rodzinny. "Uroczystość pogrzebowa Adriana będzie miała charakter wyłącznie rodzinny i prywatny. Zwracamy się zatem z jednoznaczną prośbą o uszanowanie naszej decyzji i nieobecność przedstawicieli mediów" - stwierdziła kategorycznie.
Anita zaapelowała też o zakaz fotografowania i nagrywania ceremonii. "Nie wyrażamy również zgody na wykonywanie zdjęć, nagrywanie uroczystości ani publikowanie jakichkolwiek materiałów z ceremonii przez osoby postronne. Prosimy, aby odejście Adriana i ból Jego najbliższych nie stawały się przedmiotem zainteresowania medialnego" - czytamy w jej wiadomości.
Na koniec Anita zwróciła się do ludzi z jedną prośbą: "Potrzebujemy ciszy, spokoju i przestrzeni, aby przeżyć ten czas w gronie najbliższych".
Jaki był Adrian?
Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zapamiętany będzie jako człowiek, który nie ukrywał swoich trudności i walczył do końca. Razem z Anitą stworzył rodzinę, którą kochał. W ostatnich miesiącach życia pokazał niezwykłą siłę, starając się być wsparciem dla bliskich. Jego historia to lekcja o tym, że miłość i wspólnie podejmowane wyzwania mogą być najsilniejsze.




