PLOTUCH
W czwartym odcinku "Azja Express" doszło do dramatycznego zwrotu. Rezygnacja Adama Zimmermanna sprawiła, że do programu powróciły Katarzyna Zillmann i Janja Lesar - i od razu pokazały, na co je stać.
Na mecie kontrolnym czekało na nich zadanie godne serii. Zillmann i Lesar miały zagrać o amulet wart dziesięć tysięcy złotych - ale zarobić go trzeba było potliwością.
Provadząca ujawniła zasadę, która zadrżała w powietrzu: ostatnia para na mecie opuszcza "Azję Express". Zillmann i Lesar ruszyły do ataku.
„. Zillmann i Lesar ruszyły do ataku. Na metę zameldowały się pierwsze. Blażej Król z Robertem"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →