PLOTUCH
Aktorka wspomina casting do amerykańskiego filmu sprzed dekady. Reżyser obsady odrzucił ją mimo że spełniała wszystkie warunki - nawet nagrała scenę po polsku.
Sprzed około dziesięciu lat do amerykańskiego filmu szukano stuprocentowej Polki. Weronika Rosati wydawała się idealna - wiek pasował, pochodzenie zgodne, nazwisko mówi samo za siebie.
Menedżer Rosati nie zamierzał odpuszczać. Przekonał aktorkę, by przygotowała profesjonalną prezentację - całą scenę mówioną po polsku.
„To było z dziesięć lat temu i potrzebowali Polki, stuprocentowej Polki do amerykańskiego filmu. Wszystko się zgadzało, mój wiek"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →