Tomaszewska przerwała milczenie o napiwkach. 'Klient decyduje, a nie obowiązek'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Małgorzata Tomaszewska weszła do napiwkowej burzy i rozprawiła się z argumentami Gesslera. Dziennikarka ma jasne stanowisko - to klienta prawo, nie przymus.

Ale są wyjątki od reguły

Ale są wyjątki od reguły

Tomaszewska przyznała, że zdarzało jej się zostawiać kelnerom znacznie wyższe kwoty. Jednak zawsze była to jej autonomiczna decyzja - nigdy przymus.

„Czasami napiwki są doliczone, więc wtedy jaką mamy sytuację? Gdy napiwek jest doliczony, to nadal mamy go dawać? To wydaje się być nierozsądne"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →