PLOTUCH
Widzowie pamiętają ją głównie z fraszek, które dosłownie rozłożyły uczestników. Teresa z Tarnobrzega wróciła do domu i najwyraźniej zabrała ze sobą jedną ważną lekcję.
Teresa z Tarnobrzega postanowiła wytknąć współuczestnikom ich wady - rymem, przy wszystkich. Efekt był dokładnie taki, jak można się domyślić.
Na szczęście dla Teresy los przydzielił jej współlokatorkę z głową na karku. Ewa z Lublina i Teresa szybko zbliżyły się do siebie - pod koniec programu mówiły o sobie jak o siostrach.
„Dosłownie jadem pluje na wszystkich"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →