Sandra Bullock opłakiwała go cztery lata wcześniej. 'Był miłością mojego życia'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Hollywoodzka aktorka przerwała milczenie o śmierci Bryana Randalla. W podcaście Smartless ujawniła, że obserwując postępy choroby ukochanego, zaczęła żegnać się z nim na długo przed ostatecznym rozstaniem.

Sekret, który drażnił serce

Sekret, który drażnił serce

Bryan Randall prosił ją, by zachowała diagnozę w tajemnicy. Sandra Bullock uszanowała tę prośbę, choć kosztowało ją to emocjonalnie.

Żałoba, która zaczęła się cztery lata wcześniej

Żałoba, która zaczęła się cztery lata wcześniej

Najbardziej przejmujące wyznanie Bullock dotyczy czasu, w którym zaczęła żegnać się z ukochanym. Obserwując postępy stwardnienia zanikowego bocznego, gwiazda zdała sobie sprawę, że traci go stopniowo.

„Był miłością mojego życia. Uszanowałam to. Czułam się potwornie osamotniona, ale najpierw myślałam: 'Dam radę. Mogę być cicho. Nie chcę ranić innych przez to, co sama czuję'"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →