PLOTUCH
Hollywoodzka aktorka przerwała milczenie o śmierci Bryana Randalla. W podcaście Smartless ujawniła, że obserwując postępy choroby ukochanego, zaczęła żegnać się z nim na długo przed ostatecznym rozstaniem.
Bryan Randall prosił ją, by zachowała diagnozę w tajemnicy. Sandra Bullock uszanowała tę prośbę, choć kosztowało ją to emocjonalnie.
Najbardziej przejmujące wyznanie Bullock dotyczy czasu, w którym zaczęła żegnać się z ukochanym. Obserwując postępy stwardnienia zanikowego bocznego, gwiazda zdała sobie sprawę, że traci go stopniowo.
„Był miłością mojego życia. Uszanowałam to. Czułam się potwornie osamotniona, ale najpierw myślałam: 'Dam radę. Mogę być cicho. Nie chcę ranić innych przez to, co sama czuję'"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →