Sanah upadła na Narodowym. Ulewa, poślizg, ale klasie nie brakło

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Podczas finału trasy na PGE Narodowym wokalistka straciła równowagę na mokrej scenie. Fani zamarli, ale Sanah nie przerwała koncertu - podniosła się i śpiewała dalej.

Podniosła się i śpiewała dalej

Podniosła się i śpiewała dalej

Sanah wstała niemal natychmiast i kontynuowała koncert bez przerwania. Publiczność cały czas wspierała ją śpiewem, a atmosfera na stadionie nie uległa załamaniu - wręcz przeciwnie.

Koncert pełen niespodzianek

Koncert pełen niespodzianek

Finał trasy nie był jednak zwykłym koncertem. Na scenie pojawili się goście specjalni - Kayah (wspólnie zaśpiewały "Byłam różą"), Kwiat Jabłoni ("Szary świat") i Jeden Osiem L ("Jak zapomnieć").

Co na to internauci?

Co na to internauci?

Moment upadku szybko stał się memem - ale takim, który świętuje, a nie wyszydzą. Fani docenili profesjonalizm artystki i jej determinację, by koncert toczył się dalej.

„na Warszawskim Narodowym miał być triumfem. I był - tyle że z dramatycznym zwrotem akcji, który trafiło na kamery i zalał internet. Wokalistka poślizgnęła się podczas"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →