PLOTUCH
Podczas finału trasy na PGE Narodowym wokalistka straciła równowagę na mokrej scenie. Fani zamarli, ale Sanah nie przerwała koncertu - podniosła się i śpiewała dalej.
Sanah wstała niemal natychmiast i kontynuowała koncert bez przerwania. Publiczność cały czas wspierała ją śpiewem, a atmosfera na stadionie nie uległa załamaniu - wręcz przeciwnie.
Finał trasy nie był jednak zwykłym koncertem. Na scenie pojawili się goście specjalni - Kayah (wspólnie zaśpiewały "Byłam różą"), Kwiat Jabłoni ("Szary świat") i Jeden Osiem L ("Jak zapomnieć").
Moment upadku szybko stał się memem - ale takim, który świętuje, a nie wyszydzą. Fani docenili profesjonalizm artystki i jej determinację, by koncert toczył się dalej.
„na Warszawskim Narodowym miał być triumfem. I był - tyle że z dramatycznym zwrotem akcji, który trafiło na kamery i zalał internet. Wokalistka poślizgnęła się podczas"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →