PLOTUCH
Gwiazdor serialu 'W labiryncie' stał się aktorem jednej roli. Producenci nie chcieli go zatrudniać, więc zapakowała młotek i wyjechał za chlebem do Skandynawii.
Piotr Skarga wychowywał się w środowisku teatralnym - to było dla niego naturalne. Po dyplomie warszawskiej PWST zaczynał jak każdy początkujący aktor: epizody, drugoplanowe role, mało znaczące angaże.
"Gdy 'Labirynt' się skończył, nikt nie chciał mnie zatrudniać. Mówili mi: 'Za bardzo się kojarzysz z doktorem Durajem'" - tłumaczył Skarga dziennikarzom.
Skarpa spędził w Skandynawii pół roku. Pracował na budowie - ciężko, ale zarobki były zdecydowanie lepsze niż w Polsce.
Po powrocie do Polski Skarga robił wszystko, by przetrwać. Tatiana Sosna-Sarno zaproponowała mu pracę kelnera w swojej pizzerii.
„. Serial stał się przebojem, a Skarga - twarzy rozpoznawaną w każdym polskim domu. Wszyscy widzieli w nim doktora Duraja. Wszyscy."
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →