PLOTUCH
Olga Bończyk ma 58 lat i wciąż gra, śpiewa i kręci seriale. Ale w jednym wywiadzie powiedziała coś, czego fani się nie spodziewali.
Inspirację do tej refleksji dał jej Wojciech Młynarski. Bończyk kończy każdy recital jego piosenką 'Przedostatni walc' - i jak tłumaczy, nie jest to przypadek.
Bończyk nie kryje, że nie wyobraża sobie występowania z przyzwyczajenia. Dla niej liczy się to, żeby fani zapamiętali ją w dobrej formie - nie dlatego, że wciąż jest, ale dlatego, że była dobra do samego końca.
„Trzeba wiedzieć, kiedy wstać i wyjść. Trzeba wyczuć, kiedy w szatni płaszcz pozostał przedostatni i czy to już przedostatni walc"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →