PLOTUCH
Katarzyna Niezgoda przez lata czytała o sobie najgorsze rzeczy. Dziś przyznaje - zmieniło się jej podejście do plotek na jej temat. I radzi wszystkim: dojrzałość to najlepsze lekarstwo.
Katarzyna Niezgoda zagościła w show-biznesie w drugiej połowie lat 2000. i od tamtej pory nie dała mediom chwili wytchnienia.
W rozmowie z Kozaczkiem Niezgoda nie kryje - przez lata to był dyskomfort, który ją przytłaczał. 'Może to zabrzmi niewiarygodnie, ale byłam zaskoczona tak dużym zainteresowaniem mediów kolorowych moją osobą' - wyznała.
'Ten okres mam już za sobą. Ja do tego podchodzę jakoś tak dojrzale i media też, więc daliśmy sobie spokój' - przyznała.
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →