PLOTUCH
Śledczy przeanalizowali nagrania z kilku punktów trasy, którą 23 kwietnia jechał poseł Łukasz Litewka. Prokurator Bartosz Kilian zdradził, co widać na materiałach - i co to oznacza dla śledztwa.
Śledczy zabezpieczyli i przejrzeli monitoring z kilku punktów na trasie, którą 23 kwietnia poruszali się poseł Lewicy oraz 57-letni kierowca mitsubishi colt.
Badania toksykologiczne kierowcy nie wykazały obecności substancji mogących wpłynąć na jego sprawność psychoruchową. Analiza danych z jego telefonu potwierdziła, że w chwili wypadku nie korzystał z urządzenia.
„Wszystkie zapisy z monitoringu, które zabezpieczono z kilku punktów na trasie obu uczestników wypadku, zostały już sprawdzone. U pokrzywdzonego widać, że ma obie ręce na kierownicy"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →