PLOTUCH
Zanim na Błonia weszli headlinerzy, pierwszy dzień festiwalu przejęła ekipa 2115. Kuqe dał set, po którym teren przed sceną zamienił się w kocioł. Byliśmy w nim.
Kuqe nie oszczędzał. W rozłażącej się na boki kurtce, ciemnych okularach i koszulce z cyrkoniami skakał po scenie od pierwszej do ostatniej sekundy, a tłum odbijał mu każdą linijkę.
Siła tego występu brała się też z kontekstu. Kuqe grał jako część większego bloku 2115, obok White'a 2115 i całej ekipy spod tego szyldu.
Jeśli szukasz momentu, w którym festiwal przeszedł z rozgrzewki w prawdziwą jazdę, to był właśnie ten set. Kuqe zagrał koncert, którego nie opisała żadna duża redakcja, a który dla sporej części tłumu był jednym z naj...
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →