Krzysztof Baranowski nie chodzi na grób Bogumiły. 'Bogusia jest ciągle ze mną'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Dwa lata temu zmarła legendarną spiker TVP. Jej mąż właśnie zdradził, dlaczego symboliczne gesty to nie jego droga - i gdzie naprawdę czuje bliską mu osobę.

"Bogusia jest ciągle ze mną"

"Bogusia jest ciągle ze mną"

Dwa lata po jej śmierci żeglarz postanowił otworzyć się na temat tego, jak żałuje. I jego podejście do żałoby jest zaskakujące.

Cmentarz to tylko gest

Cmentarz to tylko gest

Mąż Bogumiły nie ukrywa, że nie należy do osób, które regularnie odwiedzają groby. Dla niego to kwestia autentyczności - nie symboliki.

Żeglarz znowu na oceanie

Żeglarz znowu na oceanie

Po śmierci żony 87-letni Baranowski wrócił do tego, co kochał - do rejsów. Podróże po oceanie to jego sposób na radzenie sobie ze stratą i spotkanie się z Bogumiłą na ich wspólnym terenie.

„Dwa lata po jej śmierci żeglarz postanowił otworzyć się na temat tego, jak żałuje. I jego podejście do żałoby jest zaskakujące. W rozmowie z"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →