PLOTUCH
Dwa lata temu zmarła legendarną spiker TVP. Jej mąż właśnie zdradził, dlaczego symboliczne gesty to nie jego droga - i gdzie naprawdę czuje bliską mu osobę.
Dwa lata po jej śmierci żeglarz postanowił otworzyć się na temat tego, jak żałuje. I jego podejście do żałoby jest zaskakujące.
Mąż Bogumiły nie ukrywa, że nie należy do osób, które regularnie odwiedzają groby. Dla niego to kwestia autentyczności - nie symboliki.
Po śmierci żony 87-letni Baranowski wrócił do tego, co kochał - do rejsów. Podróże po oceanie to jego sposób na radzenie sobie ze stratą i spotkanie się z Bogumiłą na ich wspólnym terenie.
„Dwa lata po jej śmierci żeglarz postanowił otworzyć się na temat tego, jak żałuje. I jego podejście do żałoby jest zaskakujące. W rozmowie z"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →