Kołeczek też nie dostała roli, ale inaczej. 'Bardzo miła odpowiedź'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Katarzyna Kołeczek z 'M jak miłość' ujawnia, jak naprawdę wyglądał casting do 'Nigdy w życiu 2'. Jej historia całkowicie różni się od tej, którą opowiadała Joanna Jabłczyńska.

Kołeczek: casting był jasny i uprzejmy

Kołeczek: casting był jasny i uprzejmy

Katarzyna Kołeczek przyznaje w rozmowie z Jastrząb Post, że sama starała się o rolę we 'Właśnie że tak' - taki tytuł nosi kontynuacja 'Nigdy w życiu'.

Otrzymała przeprosiny, a nie telefon od sponsora

Otrzymała przeprosiny, a nie telefon od sponsora

Aktorka podkreśla, że komunikacja z twórcami była czytelna od A do Z. "Myślę, że Asi Jabłczyńskiej mogło być przykro, ale takie jest też prawo produkcji" - mówi Kołeczek, unikając bezpośredniej krytyki kolegów z branży.

Czy to koniec afery?

Czy to koniec afery?

Historia Kołeczek rzuca nowe światło na konflikt. Jeśli casting rzeczywiście przebiegał profesjonalnie dla jednych aktorów, a dla innych - jak twierdzi Jabłczyńska - był ukryty i niejasny, pytanie staje się oczywiste:...

„Miałam za zadanie nagrać określoną scenę, przesłałam ją do produkcji, a po tygodniu otrzymałam odpowiedź"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →